![]() |
||||||||
![]() 1. Wiesz, Jacek, jest coś na rzeczy z nazwą Twojego projektu. Chyba popadasz w jakąś mizantropię, bo koledzy ze sceny narzekają na brak kontaktu z Tobą, a sam wiem, że nie łatwo zaprosić Ciebie na koncert... :) A: Koledzy jednak też potwierdzą, że jestem bardzo otwartą i nie wrogą osobą. Mój brak takiej aktywności jest jedynie konsekwencją trybu życia jaki teraz prowadzę. Praca (jak to ona) zajmuje mi większość tygodnia. Wtedy nie łatwo o wypady i kontakty towarzyskie. Ubolewam nad tym, ale jak tylko mam okazję to wyskakuje gdzieś. 2. Siedzisz już w tym hałasie trochę czasu, może podzielisz się jakimiś refleksjami na temat noise'owego światka, a może i świata w ogóle? A: Według mnie za mało czasu. Żałuję, że nie urodziłem się jakieś 30 - 40 lat wcześniej. Wtedy miałbym szanse na obserwację sceny od maleńkości. Teraz jednak nie narzekam. Bardzo cieszy mnie, że tak "dużo" osób tworzy i interesuje się tą muzyką. Jest wola do organizacji gigów. Każdy, kto jest zdania, że ma coś ciekawego do pokazania, ma szanse się zaprezentować. A to wszystko za sprawą internetu. Kilka, kilkanaście lat temu, oczywiście umysły ludzi i zamiłowania były podobne, ale za sprawą ogólnej dostępności do zasobów internetu taki rozrost tej sceny był możliwy. Mówi się, że druga połowa XX wieku to panowanie postmodernizmu. Jednak dopiero doba elektronicznej sieci udowodniła i obnażyła nieskończoną mnogość idei i gustów. Ludzie mają ułatwiony kontakt ze sobą. A na takim gruncie to już wszystko jest możliwe. ![]() 3. Czym się aktualnie zajmujesz? Generujesz jakieś trzaski, zgrzyty i piski? A: Obecna praca umożliwia mi dostęp do licznych elektronarzędzi:). Kucie betonu i rżnięcie blachy daje mi dużo przyjemności i jest sporą inspiracją. Niejednokrotnie wykorzystałem ich dźwięk w nagraniach. Bywam w bardzo ciekawych miejscach. Hale fabryczne, produkcyjne, jakieś warsztaty upajają mnie audiowizualnie. Nawet w biurach coś ciekawie piszczy albo warczy. Większość rzeczy staram się skrzętnie nagrywać w celu późniejszej edycji i kompozycji. Następny mój materiał to będzie field recording. 4. Gdy się ostatnio widzieliśmy mówiłeś, że zrobisz w sierpniu kolejną odsłonę Rzyg Festu. Nadal masz ciśnienie? A: Skoro ty Hans zajmujesz sie Noise Devastation, to ja nie będę Ci robił konkurencji:). Pierwsza edycja Rzygu się udała, chciałbym to powtórzyć. Nie wiem kiedy bo na pewno nie sierpień. Rzyg to także spotkanie z dobrymi kumplami, więc radocha podwójna. A co w sierpniu? W sierpniu to ja się żenię. O! Oczywiście będzie to ślub cywilny:) 5. Twój myspace epatuje obrazami cierpiących zwierząt. To wezwanie do diety wolnej od okrucieństwa? A: Jak najbardziej. Nie wiem jak można przejść obojętnie obok takich scen. Poza tym nikt by z nas by nie zabił dziecka sąsiadów w celu przyrządzaniu obiadu. Czy to nie jest proste?? Nie po to mamy takie "sprawne" mózgi by ich nie używać. Chociażby w takim celu - nie przyczynianie się do bezpośredniego cierpienia. 6. Jeśli jesteśmy przy okrutnych obrazkach: nie mierzi Cię nadużywanie swego rodzaju ekstremalnej estetyki przez ekstremalne nurty muzyczne? Wiesz... czaszki, holokaust, zagłada albo tribal, pentagram i czerń. Mnie już to trochę nuży... A: Być może jest to trochę naiwne. Ale okrucieństwo załączonych filmików ma jasny przekaz: "to jest bardzo nie fair, należało by tak nie czynić" (oględnie rzecz ujmując). Inną rzeczą są emblematy graficzne na płytach, plakatach, etc. Ja akurat pewną estetykę lubię i zazwyczaj wydaje mi sie spójna z treścią (jeśli jakaś jest czytelna, ja to tak postrzegam). Poza tym to jest przyprawa. Jeden lubi bazylię, a inny czosnek, a ja nie unikam stench'u i fekali. 7. Te elementy estetyczne, o których wspomniałem, można też traktować jako uzupełnienie treści, swoisty przekaz i informacja o charakterze projektu. Uważasz, że noise ma do powiedzenia coś więcej, aniżeli to, co mówi sam przez siebie? A: A co mówi sam przez siebie?? Oprócz tego, że jest jebitnie energetyzującą fala dźwięków to chyba nic. Jednak jako fan m.in. Whitehouse i Bastard Noise zawsze będę postrzegał noise jako emocjonalny i prowokujący wrzask wynikający z frustracji otaczającym światem. Dla mnie noise to trochę inny punk. Inny pod wieloma względami, lecz w sumie w obu gatunkach o to samo chodzi. A punk bez postulatów, bez buntu to nie punk. ![]() 8. Może zejdziemy trochę na ziemię i pogadamy o bardziej przyziemnych rzeczach: co ostatnio gości w Twoim playerze? A: Adult, Die Egozentrischen Zwei, The Brain, Emaciator, The Shaggs, Ash Pool. 9. Polecisz coś naszym Czytelnikom? A: The Shaggs - [(not)easy listening] 3 kompletnie nie umiejące grać siostrzyczki których managerem jest ich tatuś. Oraz Ash Pool - [punk/black] o ile się nie mylę gra tam Dominick Fernow (prurient) - obie pozycje w ramach ciekawostki. 10. Kiedy wyjdziesz z ukrycia i uraczysz publikę jakimś nowym setem, może wydasz jakąś płytkę? A: Koncert jak najbardziej, tak. Podwodny Wrocław 11-lipca. A co z płytą, to już niedługo. Przeleżało na dysku trochę materiału, zrobiłem selekcje. I czeka na wydawnictwo 45 minut harsh'u. Beware! 11. Opowiedz trochę o tych standartowych sprawach: jak wygląda Twój proces twórczy? jakiego sprzętu używasz? A: Wstyd jest przyznać bo używam FL. Jednak już się przyzwyczaiłem, a nie chce mi się poznawać innych platform. Łączę efekty, generatory i dziwne syntezatory, które kontroluję klawiaturą midi. Czasem też się zaszywam w garażu i sprzęgam, hałasuję wiertarami, pilarkami, palnikami, prętami, pompami - to jest baza do kolejnych wynaturzeń. Czasem coś przytnę, potem wytnę i poprzestawiam. Oczywiście nie samym noisem człowiek żyje. Robię różną muzykę. Na prawdę różną. 12. Powiedz na koniec coś od siebie. A: Zapraszam na koncert i pozdrawiam wszystkich zwoleników hibernacji na całym świecie:) 13. Dzięki wielkie za ten wywiad. A: Ja też dziękuję... rozmawiał: Hans www.de-wast.blogspot.com więcej informacji: www.myspace.com/antihumannoise |
||||