![]() |
||||||||
![]() 1. Witaj Karol, może, by uniknąć tak drastycznych schematów, opowiedz na początku, skąd wzięła się u Ciebie fascynacja power electronics? Jak odkryłeś ten nurt i co Cię skłoniło do realizowania się właśnie na tym polu? Brandkommando: Witaj! Moja fascynacja power electronics wynikła z naturalnej kolei poszukiwania coraz bardziej ekstremalnych dźwięków, które fascynowały mnie od kilkunastu lat, tyle że pod postacią różnych odłamów „metalu”. Hałas jak na dziś pozwala mi najlepiej wyrazić emocje. 2. Niestety, to pytanie także, wcześniej czy później, musi zostać zadane. Początki… B: Początki były trywialne. Moim marzeniem było tworzenie ekstremalnej muzyki więc siłą rzeczy zabrałem się za noise, skoro już nieco go zgłębiłem. W kwietniu 2005 r. dostałem od Wojtka kilka programów, kupiłem mikrofon dynamiczny i zacząłem zabawę. Jak wiadomo, z zabawy narodził się projekt muzyczny i mam nadzieję prowadzić go bardzo długo. W tymże roku nagrałem demo i pierwszą płytę - „Achtung!...” w Beast Of Prey i potem kilka następnych, w sumie trochę ich jest. 3. Nazwa BRANDKOMMANDO może (i chyba musi) być przetłumaczona jako „straż pożarna”. Co gasisz? B: Brandkommando to nazwa oddziału niemieckiej armii, bodajże, bo mogło to być SS, już nie pamiętam, który biegał po miastach z miotaczami ognia. 4. Trzeba przyznać, że jesteś niezwykle płodny… Dużo płyt firmowanych nazwą BRANDKOMMANDO ukazało się w nader krótkim czasie. Inspiracje są dość wyraźne – wystarczy spojrzeć na tytuły utworów, okładki płyt... B: Inspiruje życie. Głupota, agresja, przemoc, wojny, strajki, kłamstwa, cynizm, polityka i inne aspekty ludzkiej egzystencji, głównie te, które sprawiają, iż ludzie sami sobie niszczą szanse na lepszy byt, cokolwiek by on miał oznaczać. Tak więc tematów nie brakuje. Mój ulubiony to polityka. ![]() 5. W Twojej muzyce słychać ogrom agresji. Czy naprawdę chodzi Ci o to, żeby było ją (tę agresję) słychać? B: Z frustracji rodzi się agresja, frustruje życie, tworzę muzykę o życiu zatem jest ona agresywna. Gatunek w jakim się lubuję doskonale do wyrażania negatywnych emocji pasuje i musi być agresywny inaczej zająłbym się komponowaniem gospel tudzież love songami, tfu! 6. Jak sądzisz, kim są odbiorcy Twojej muzyki? Czy wyobrażasz sobie gospodynię domową w średnim wieku ze słuchawkami na uszach i Twoją płytą w odtwarzaczu? :) B: Słuchać Brandkommando może każdy, kto znajduje sens w przekazie tych dźwięków. Kto wie, może sam Rydzyk jest moim fanem. 7. Czy gdybyś mógł wybrać: eksterminujesz Busha lub Rydzyka – na kogo padłby wybór (jednokrotny)? B: Bush is dead, I love Rydzyk, ha, ha. 8. Nie da się ukryć – czerpiesz garściami (tak na gruncie muzycznym, jak graficznym) z dokonań GENOCIDE ORGAN, CON-DOM, THE GREY WOLVES i innych legend gatunku. Co sądzisz o dokonaniach wyżej wspomnianych i jak widzisz rozwój TEJ muzyki na polskiej scenie? B: Uwaga odnośnie moich faworytów muzycznych jest trafna. Dodałbym jeszcze Sutcliffe Jugend, Slogun, Brighter Death Now, Taint, Atrax Morgue, Today I m dead, Grunt i mnóstwo innych. Z Polski Leichenhalle, Okkazzional Martyr (dzięki! – ED), Vilgoć, Godzilla, Piotrowicz, Rongwrong, JMD, Red Moth, itd. 9. Ciekawostką jest dla mnie podwójny krążek „Time of Violence”. Podczas, gdy na pierwszym dysku mamy rasowy power electronics – na drugim spotykamy się z death ambientem w stylu niektórych płyt – żeby nie szukać zbyt daleko – BRIGHTER DEATH NOW. Skąd taki rozstrzał stylistyczny? B: Rozstrzał stylistyczny „Time of Violence” wziął się stąd, że miałem dużo materiału i szkoda mi go było zmarnować, a że spokojniejszy, cóż człowiek się wciąż uczy i eksperymentuje, wychodzą z tego powodu różne rzeczy. Skoro wspomniałeś o Brighter Death Now to wiedz, iż bardzo lubię takie klimaty. ![]() 10. Jak być może wiesz, sam zajmuję się podobną muzyką. Nieuniknione zatem jest pytanie: jakiego sprzętu używasz do tworzenia swych dźwięków? Czy zgodnie z moimi domysłami, jest to analog, czy podpierasz się też bardziej nowoczesnymi wynalazkami? B: Nie posiadam wyszukanego sprzętu, bo mnie na niego jeszcze nie stać. Poza komputerem, dosyć dobrym zresztą, używam starego magnetofonu, z którego zrobiłem generator pisków i szumów, taśm, mikrofonów, kilku instrumentów z lat szkolnej nauki muzyki, notabene wbrew ich standardowemu przeznaczeniu oraz sprzętu AGD-RTV, z którego, wraz ze złomem tworzę przeróżnego rodzaju instrumenty, zazwyczaj na potrzeby jednej płyty, bo przecież trzeba w czymś gotować obiady! 11. A tak serio, to wolisz western and country czy stary, dobry jazz? B: Tak w czasie załamania nerwowego słucham takich syfów, hi, hi. 12. Mam wiadomości, że widziano Cię u nśw. Maryi Panny, wiecznie Dziewicy, prawda to? Infamis puścił farbę :) B: W „Naszym Dzienniku” zamieszczono zdjęcie, na którym można ujrzeć mnie w towarzystwie braci K. 13. Á propos Infamisa. Bardzo Ci pomógł w promocji BRANDKOMMANDO, a ptaszki śpiewają, iż wkrótce nowa płyta w Beast Of Prey. Jak układa się współpraca i jak oceniasz wydawnictwa B.O.P.? Przy okazji – kilka słów o nowej płycie. Czego możemy się spodziewać i na kogo tym razem zagiąłeś parol? B: Wojtek jest moim przyjacielem. To wszystko o Nim i o Beast Of Prey (powinny tu paść superlatywy lecz marka jego firmy jest znana i nie będę kadził). Płyta już jest. Zainteresowanych namawiam do kupna, znajdą na niej dużo agresji i mocnych wokali, także graficzna strona nie ujmuje jej niczego. Myślę, że tematyka płyty poniektórych zachęci do dłuższego z nią obcowania. 14. „Bush is an international terrorist” – to cytat z wkładki do jednej z Twoich płyt. Powiedz szczerze, czemu nie lubisz Wujka Sama? B: Nie lubię ciemnoty umysłowej, a prezydent USA jest dobrym przykładem ograniczonej inteligencji. Nie podoba mi się także polityka neokonów i stosunek administracji USA do innych państw świata, za dużo arogancji, pychy i pewności co do zasadności poczynań względem otoczenia. Upraszczając, mój obraz Ameryki dobitnie zawiera się w aroganckich słowach: „Bóg kocha Amerykę”, czyli mamy kolejny naród wybrany. Ogólnie nie przepadam za prawicowym konserwatyzmem ale skrajna lewica też nie oferuje nic, co mogłoby mnie przyciągnąć. Ostatecznie mógłbym zaakceptować rolę żandarma jaką odgrywa Ameryka gdyby nie sposób w jaki to czyni. Za dużo w jej polityce kłamstwa i cynizmu a za mało bezinteresowności tylko czy bezinteresowność w polityce ma rację bytu? Państwo z takimi możliwościami finansowymi wraz z Europą i azjatyckimi potęgami powinno wspólnie pilnować zasad dobrego współżycia między krajami, a nie prowadzić egoistyczną politykę. Mnóstwo pozostaje do zrobienia i ktoś musi te prace wykonać. Cholera! Wyszedł ze mnie humanista! ![]() 15. Z tego, co zauważyłem, „grupa trzymająca władzę” w Polsce też nieszczególnie Ci odpowiada. Jaka zatem jest Twoja wizja państwa idealnego? „Cleanliness & Order” czy „Cold Void Desolation” (to oczywiście moje skromne domysły)? B: Jak poprzednio. Gospodarka, głupcze! - Nikt poważnie nie myśli nad jej długoplanowym rozwojem, koniunktura wiecznie trwać nie będzie. Na szczęście PiS przegrało wybory i mam nadzieję, iż politycy pokroju Giertycha, Leppera i Kaczyńskich wraz z ich zapleczem nie powrócą. Chociaż istnieje obawa wejścia na scenę innych oszołomów bowiem populizm prawicowy stał się modny i kto wie co się może przydarzyć. Niestety PO niewiele wnosi nowego i mało konkretów w ich programie możemy znaleźć. A co gorsze, zapewne utonie w konserwatyzmie i będzie (jest) ugrupowaniem na wzór PiS, tyle, że więcej w niej na razie dyskusji o wolnościach ale tylko dyskusji. Lewica skompromitowała się sama. Za dużo Kościoła w polityce, to mnie także martwi, religia powinna być osobistą sprawą każdego i państwu wara od przekonań obywatelów. Mam dość Kościoła! Przerażająca jest krótkowzroczność naszych „elit” martwią się tylko o własną przyszłość, nie chcąc, a czasami zapewne nie potrafiąc, pomyśleć w perspektywie kilkudziesięciu lat. Liberalizm ponad wszystko! ![]() 16. Troszkę “polecieliśmy” w politykę, o co w dzisiejszych czasach nietrudno. Wróćmy jednak do naszej ubóstwianej „anty-muzyki”. Kogo, zwłaszcza z polskiej sceny, poleciłbyś na dzisiejszy dzień? Kto rokuje nadzieje, a kto popadł w stagnację i schematy? B: Chciałbym, żeby w Polsce było więcej wykonawców power electronics i noise. Jak dla mnie za dużo mamy wykonawców z kręgu ambient oraz eksperymentatorów. Za to podoba mi się kilka projektów industrialnych jak np. Spear, OIOS, Brasil, Za Siódmą Górą... Fajnie byłoby mieć w kraju odpowiednika Mysticum bo Iperytowi trochę do nich daleko. Poza tym nie ma tu wytwórni specjalizujących się w hałasie. A nie bawi mnie ściąganie plików z sieci. Za mało koncertów noiseowych, a jak się przytrafią to w miastach zachodniej Polski dokąd mi daleko i nie mogę na nie dojechać. Apeluję do warszawiaków, zróbcie coś u siebie! 17. Nie sposób, bym nie zapytał o palącą kwestię koncertów. Jak prawdopodobnie zauważyłeś, w tym smutnym kraju odbywa się ich coraz więcej. Jak widzisz BRANDKOMMANDO na scenie? Portrety „władców” rozpięte na płonących krzyżach i wściekły łomot, czy też coś mniej (lub bardziej) wyrafinowanego? Kiedy (i czy w ogóle) debiut? B: O graniu koncertów mogę na razie pomarzyć. 18. W imieniu Współredaktorów, Czytelników i swoim, dzięki ogromne za wywiad. Jeśli o coś nie spytałem, a chciałbyś to powiedzieć – masz „pole do popisu” :) Życzę powodzenia w dalszej pracy i niecierpliwie czekam na „live”! B: Dziękuję za rozmowę i poczucie humoru, rzecz to rzadka nad Wisłą. Mam nadzieję usłyszeć nagrania O. M. w stylu „Lamsdorf 45”, to droga właściwsza, tak sądzę, niż ta którą, poszła N. P. Pozdrawiam! rozmawiał: Tanssimaan ![]() więcej informacji o zespole: www.beastofprey.com |
||||