![]() |
||||||||
|
Dark ambient jest o tyle specyficznym gatunkiem muzycznym, że nie potrzeba do niego umiejętności grania na instrumentach ani specjalnie wyrafinowanego sprzętu. Wielu wystarcza zwykły pecet i odrobina samozaparcia. Skutkuje to tym, że właściwie każdy może spróbować swoich sił w komponowaniu ambientu. Faktycznie, kolejne projekty wyrastają jak grzyby po deszczu, zdecydowana większość z nich to zwykły chłam... Chciałbym w tym miejscu zapoczątkować nowy cykl, cykl krótkich wywiadów z projektami, które niczego jeszcze oficjalnie nie wydały, a które przynajmniej moim zdaniem zasługują na szczególną uwagę i są lepsze niż gro artystów którym udało się zaistnieć na CD. A nuż zwróci na nich uwagę jakiś wydawca... ![]() ![]() I.G.C.: Cała moja przygoda muzyczna zaczęła się jak tylko zgromadziłem sprzęt niezbędny do tego aby móc zacząć realizować moje pomysły i wizje. Na pewno pomogło mi też w tym moje muzyczne wykształcenie. 2. A wpływy? Co Cię najbardziej inspiruje podczas tworzenia? I.G.C.: Jeśli mówimy o muzyce to jest to ogólnie pojęty dark ambient oraz trochę martial i neoklasyki. Lubię też surowy black metal. Innych gatunków słucham rzadziej. 3. Czemu wybrałeś akurat dark ambient jako swoja drogę muzyczną? I.G.C.: To mój ulubiony gatunek muzyczny. Nawet wcześniej, kiedy jeszcze nie miałem świadomości istnienia takiej muzyki, zawsze intrygowały mnie usłyszane gdzieś fragmenty. 4. Jak zdążyłem zauważyć melodia jest ważnym dla Ciebie elementem muzyki ambientowej? Nie mylę się? Co sądzisz o stricte niemelodyjnym dark ambiencie? I.G.C.: Nie tyle chodzi tu o melodie co o harmonie, które umożliwiają wyrażenie pewnych emocji, dotknięcie strun duszy. Ale jeśli chodzi o totalnie niemelodyjny dark ambient, np. oparty na samplach i nagraniach terenowych - również bardzo szanuję. 5. Pochodzisz z Kazania. Są jeszcze jakieś ciekawe projekty w Twoim mieście? I.G.C.: Nie bardzo, choć być może nie wiem o jakichś początkujących czy mniej znanych artystach. Mogę wspomnieć o drone ambientowym Erthad, albo - patrząc z szerszej perspektywy - o raw black metalowym Inverted Tiphareth. 6. Nie podpisałeś jeszcze żadnego oficjalnego kontraktu. Ja czuję, że Twoja muzyka ma potencjał - otrzymałeś jakieś sygnały zainteresowania z jakiegoś labela? I.G.C.: Nie, tylko z jednego netlabela, ale to nieistotne. Nie podoba mi się pomysł dystrybucji muzyki przez internet, toleruję to co najwyżej w celach zapoznawczych. Określenie "wydawnictwo netlabelowe" brzmi dla mnie absurdalnie. Popieram normalne wytwórnie i wydawnictwa. 7. Wiem, że masz już ukończony materiał na pierwszą płytę. Mógłbyś zdradzić jaki koncept kryje się za tą muzyką? I.G.C.: Pełna zakrętów wędrówka zagubionych dusz, upiorna podróż do wewnętrznego świata mikrokosmosu... 8. Pozamuzyczne inspiracje? I.G.C.: Moje życie, wszystko czego doświadczyłem do tej pory, uczucia... 9. Co chciałbyś osiągnąć z IN GOOD CONSCIENCE? I.G.C.: Chciałbym potrafić przekształcić każde uczucia i wrażenia na konkretne dźwiękowe pejzaże. Tak aby uzmysławiać sobie i czuć skąd dana muzyka pochodzi. Także postrzeganie muzyki jako esencji jest dla mnie bardzo istotne. Chciałbym aby i z tego punktu widzenia mój projekt był wart uwagi. Stark Więcej informacji: www.myspace.com/ingoodconscience ![]() |
||||