![]() |
||||||||
![]() „Submerged” tworzącego na obczyźnie rodzimego projektu PHAENON to na pewno jeden z najlepszych ambientowych debiutów zeszłego roku ( recenzja: tutaj ). Nie dziwota, że poznał się na nim włodarz Malignant Records i zdecydował się włożyć pieniądze w zupełnie do tamtej pory nieznany projekt. Dzisiaj coraz więcej ludzi rozpoznaje nazwę PHAENON, mam nadzieję że i ja tym wywiadem dołożę do tego skromną cegiełkę. ![]() 1. Cześć Szymon. Na początek chciałbym abyś przedstawił się w kilku słowach. Ile masz lat? Co robisz poza muzyką? Szymon: Witaj. Mam swoje lata, ale czuje się bardzo młodo i to dodaje mi sił, także w tworzeniu muzyki... Jestem inżynierem elektronikiem z wykształcenia, obecnie pracuję w firmie amerykańskiej. Zajmuję się tam badaniami rozwojowymi nad prototypowym czujnikiem glukozy dla diabetyków. 2. Jak to się stało, że znalazłeś się w USA? Sądząc po Twojej polszczyźnie nie przypuszczam abyś mieszkał tam od urodzenia. Szymon: Po doktoracie wyjechałem do Włoch kontynuować badania na uniwersytecie w Modenie. Tam nawiązałem kontakt z uniwersytetem w USA. Wkrótce później wyjechałem do Stanów i podjąłem pracę na uniwersytecie w Stony Brook. A obecnie pracuję w firmie w Maryland. Ciekawa i rozwojowa praca, która pozwala na utrzymanie rodziny i pozostawia sporo czasu na eksperymenty muzyczne w domowym studio. 3. Jak zaczęła się Twoja przygoda z dark ambientem? Może próbowałeś wcześniej swych sił w innych gatunkach muzycznych? Szymon: Zacząłem bawić się muzyką elektroniczną dosyć niedawno, parę lat temu. W sumie pierwsze nagrania pojawiły się w 2006 roku. Chociaż słucham różnorodnej muzyki to zacząłem od gatunku dark ambient. Było to najbliższe temu, co chciałem wyrazić muzycznie. Potem przyszła moja strona na Myspace.com, którą wykorzystałem do promocji tej muzyki. Nie liczyłem na wiele, a już na pewno na szybki „kontrakt” z wytwórnią płytową. I o dziwo udało się to bardzo szybko. 4. Czy "Submerged" to Twój absolutny debiut, czy udało Ci się coś wcześniej wydać np. pod innym szyldem? Szymon: Tak, może to wydawać się dziwne, ale album „Submerged” jest moim debiutem. Nie miałem innych projektów poprzednio, ale rozważam stworzenie projektu, gdzie mógłbym wyeksponować bardziej eksperymentalną stronę mojej twórczości. 5. Opowiedz o swoich muzycznych inspiracjach. Szymon: Hmm, od wielu lat słuchałem muzyki elektronicznej jak wczesny Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Cluster, Kraftwerk, Throbbing Gristle, etc. Następnie odkryłem twórczość artystów takich jak: Voice of Eye, Alio Die, Robert Rich, Steve Roach, Lustmord, Amon, Lightwave, Bruce Gilbert, i wielu innych. Najbliższym jest może Lightwave z ich finezyjnymi i abstrakcyjnymi kompozycjami. 6. Jako PHAENON udało ci się wydać pierwszą płytę od razu w tak szanowanym labelu jak Malignant. Jak doszło do współpracy z Jasonem? Szymon: Kontakt z Jasonem zawdzięczam Myspace... Wytwórnię znałem praktycznie od poczatku jej istnienia i nabywałem kolejne płyty. W 2006 roku założyłem swoją stronę na Myspace, gdzie umieściłem kilka swoich utworów. Miałem nadzieję, że znajdą się ludzie, którym spodoba się to, co tworzę. I udało się. Otrzymałem wiele ciepłych słów o mojej muzyce. Po kilku miesiącach zgłosił się do mnie Frederick z Cyclic Law, a później Jason z Malignant z propozycją wydania mojej muzyki jeśli demo będzie dobre. Płyta-demo „Submerged” spodobała się i wkrótce została wydana. To był totalny szok... Do dziś tak jest. Jason zaryzykował, zainwestował we mnie i jestem mu za to ogromnie wdzięczny. ![]() 7. Co przedstawia okładka "Submerged"? Szymon: Okładka jest zainspirowana płytą i przedstawia przetworzony obraz mgławicy. Ma sugerować ogrom, bezkresność wszechświata i naszą nicość w porównaniu z nim. Obraz człowieka zanurzonego w pustce, dryfującego w niej powoli bez końca... 8. Według informacji zawartych na płycie, "Submerged" zostało nagrane "na żywo w jednym ujęciu". Czy przed nagraniem miałeś przygotowaną jakąś wizję czy konkretne struktury dźwiękowe, czy raczej poszedłeś "na żywioł" i głównie improwizowałeś? Szymon: Tak, była to zupełna improwizacja, bez przeróbek, dodatkowych ścieżek. Strumień świadomości... Wizja przyszła wraz z pierwszymi dźwiękami, pierwsze minuty zadecydowały o kształcie kompozycji, nadały jej ton. Często improwizuję w ten sposób. W mojej muzyce bardzo dużą rolę odgrywa brzmienie, klimat utworu. Nie silę się na eksperyment, wolę raczej wprowadzić ciekawe brzmienia, wprowadzić słuchacza w odpowiedni nastrój, aby mógł znaleźć swoją osobistą interpretację utworu. Ma to być swoista muzyczna podróż... 9. Na swoim profilu na Myspace napisałeś, że inspirują Cię puste korytarze czy zbyt głośne systemy wentylacyjne... Czy zawarłeś na płycie dźwięki z tych lub innych "niestandardowych" źródeł, czy wszystko co słyszymy pochodzi bezpośrednio z komputera? Szymon: Na „Submerged” zawarte są wyłącznie dźwięki z syntezatorów, nie ma tam nagrań terenowych, próbek z radia, czy też radioteleskopów. Tak, to prawda, że inspirują mnie różne dźwięki z otoczenia, wszędobylskie szumy i hałasy, które potrafią irytować, ale czasami również zainteresować swym brzmieniem. Być może podświadomie w swoich kompozycjach wyrażam to co czuję, wplatając motywy interferencji, szumu, wyładowań elektrycznych. Nieharmoniczne dźwięki stanowią istotną część (może nawet dominującą) otoczenia, gdzie harmonie starają się znaleźć swoje miejsce i przedrzeć się przez ten „hałas”. Muzyka na płycie odpowiada temu spojrzeniu, w warstwie dźwiękowej starałem się przedstawić barierę blokującą/filtrującą harmonie, rodzaj dźwiękowego autyzmu, jeśli mogę użyć tego wyrażenia. 10. Gdybyś miał zwizualizować swoją muzykę, co przedstawiałyby te obrazy? Szymon: Byłyby to abstrakcyjne kształty, plamy kolorów, kosmos, a także krystaliczne struktury. W swoich utworach staram się malować obrazy wewnętrzne, zwykle miejsca, gdzie nie chciałbym być... Krajobrazy niemożliwe... 11. Choć na "Submerged" można gdzieś tam odnaleźć pewne melancholijne fragmenty, generalnie o melodii nie może być tu mowy. Jaki jest Twój stosunek do bardziej melodyjnych, lżejszych odmian ambientu? Dałbyś radę nagrać właśnie taką płytę czy zupełnie Cię to nie interesuje? Szymon: Cieszę się, że to zauważyłeś. Elementy melodyjne były wprowadzone celowo, jako istotna część kompozycji, obrazując „walkę” harmonii z szumem, chaosem, o której wspominałem poprzednio. Myślę, że występuje to w większości moich utworów, oczywiście w różnych proporcjach. Generalnie, nie jestem zbytnio zainteresowany melodią jako taką, a bardziej granicą pomiędzy nią a szumem, to muzyka „szarej strefy”... Opracowałem swoją wersję tworzenia utworów. Nie używam typowych „padów”, bazuję głównie na strukturach cyklicznych. W niektórych utworach harmonie są dziełem przypadku, a raczej nałożeniem się struktur dźwiękowych na siebie. Kompozycje traktuję jako amalgamat rozmaitych brzmień i sekwencji. ![]() 12. Utrzymujesz jakieś kontakty z polską sceną? Masz może jakichś faworytów pochodzących z naszego kraju? Szymon: Nawiązałem kontakt z paroma muzykami w Polsce, wymieniamy emaile, może w przyszłości nagramy coś razem... Od tysiąca lat przyjaźnię się z Marcinem Burmińskim (BURMA PROJECT), z którym utrzymuję najbliższe kontakty i być może wkrótce coś razem nagramy, wymieniając pliki poprzez Internet. Zauważyłem, że w Polsce nie ma silnej sceny muzyki (dark) ambient w przeciwieństwie do USA. Mam nadzieję, iż to się zmieni i więcej ambitnych produkcji ujrzy światło dzienne... 13. Gdybyś miał możliwość nagrania splitu z jednym konkretnym artystą, kto by to był? Z czyją twórczością Twoja muzyka uzupełniałaby się najlepiej? Szymon: Jak już wspomniałem to BURMA PROJECT. Zdradzę również, że ostatnio otrzymałem propozycję współpracy z projektem KIRCHENKAMPF znanego z ostatnio wydanej płyty (wraz z CAUL) przez Malignant. Jestem przekonany, że wyniknie z tego dobry materiał na płytę. Nie mam „wymarzonych” wykonawców, z którymi chciałbym współpracować, każdy kto pomoże mi wnieść coś kreatywnego do muzyki ambient byłby mile widziany. 14. Moim zdaniem muzyka PHAENON doskonale nadawałaby się jako soundtrack do mrocznego filmu sci-fi. Lubisz ten gatunek? Może masz jakieś ulubione filmy z tego kręgu? Szymon: Moja muzyka poprzez swoje odniesienia do kosmosu jest powiązana z SF. Lubię ambitniejsze, lepsze filmy z tego gatunku, choć ostatnio nie widziałem żadnego dobrego. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się nagrać muzykę do filmu SF. Wspomnę, iż duży wpływ na moją twórczość mają książki SF, szczególnie twórczość Stanisława Lema. W jego książkach znajduję bardzo interesujące wywody na temat psychologii poznawczej, możliwości i ograniczeń ludzkiego poznania, a także o relacjach człowiek-maszyna. 15. Śledzisz sytuację społeczno-polityczną w Polsce? Jak z perspektywy kilkunastu tysięcy kilometrów oceniasz to co działo się w ostatnich latach w naszym kraju? Szymon: W bardzo ograniczonym zakresie śledzę poczynania naszych rodzimych polityków... Bardziej interesuje mnie sytuacja ekonomiczna Polski, jej rozwój. Przed paroma dniami wróciłem z Polski i zauważyłem znaczną poprawę w porównaniu z rokiem 2001. 16. Masz już jakieś plany co do następnej płyty? Też zostanie wydana w Malignant? Szymon: Po wydaniu „Submerged” pojawiło się zainteresowanie z innych wytwórni. Co z tego wyniknie – zobaczymy. Są plany wydania mojej następnej płyty w Malignant, może jeszcze pod koniec 2008 roku. Na razie cieszę się, że mój utwór został zakwalifikowany na składankę znanej wytworni Hypnos Recordings (www.hypnos.com) „Message from a Subatomic World”. Znajdę się wśród tak znanych wykonawców jak Svartsinn, Numina, Oophoi, etc. 17. Osobiście uważam, że całkiem nieźle wpasowałbyś się w profil Loki Foundation. Jak byś się odniósł do tego stwierdzenia (oczywiście abstrahując od tego, że Loki wydaje właściwie tylko niemieckie projekty)? Szymon: Ja też tak myślę, choć nie naśladuję żadnego z ich projektów. Co nie znaczy, że odrzuciłbym propozycję wydania płyty w Loki... Podobieństwa istnieją, gdyż moja muzyka nie odbiega znacząco od głównego nurtu muzyki ambient. Ale nie jest chyba również zupełnie typowa i dlatego zostałem zauważony. Zawsze staram się dodać coś nowego od siebie, wzbogacić utwory czymś nowym, barwą brzmienia, aranżacją, etc. Mam nadzieję, że uda mi się wprowadzić coś nowego do gatunku dark ambient. Tego sobie tutaj życzę... ;) 18. To by było na tyle. Dziękuję Ci Szymon za poświęcony czas. Jeśli chcesz coś dodać, tu jest ku temu odpowiednie miejsce. Szymon: Dziękuję wszystkim, którzy znaleźli czas na wysłuchanie mojej muzyki na „Submerged” i Myspace, a także za wszelkie opinie. Życzę wszystkim artystom kreatywności, a słuchaczom mnóstwa dobrej muzyki. Dziękuję Tobie za przeprowadzenie wywiadu i anielską cierpliwość... rozmawiał: Stark więcej informacji: www.myspace.com/szymontankiewicz ![]() |
||||