V/A "Abnormal Beauty"
CD '2009
Beast Of Prey [bop 4.3]
No i po wielu różnych perypetiach nakładem Beast Of Prey ujrzała w końcu światło dzienne składanka "Abnormal Beauty" (ciekawe czy to na cześć tego znakomitego azjatyckiego horroru). Składanka, jak to składanka, zawiera momenty lepsze i gorsze. Zresztą... lećmy po kolei.
Otwarcie należy do rodzimej PARANOIA INDUCTA. Dobry acz nie rewelacyjny kawałek w którym napięcia narasta i narasta, jednakże żadna eksplozja nie następuje. DESIDERII MARGINIS uwspółcześnia swój "Deadbeat I" dorzucając doń klimatycznie brzmiący klawisz i charakterystyczną dla ostatnich dokonań projektu gitarę akustyczną. Mnie się podoba. [HAVEN] dzieli się utworem powstałym chyba za czasów "Naos", czyli ambienty zmieszane z muezzińskimi zaśpiewami. Potem totalna zmiana klimatów - KRĘPULEC przypomina bohaterskie zmagania polskich żołnierzy pod Monte Cassino. NEKYIA to kawałek niepokojącej, klimatycznej elektroniki w typowo "nekyiowym" stylu. Panowie Peter Andersson odwalają dobrą robotę w subtelnie chrzęszczącym, rytmicznym utworze BOCKSHOLM, a KARLAJAN SISSIT trochę przynudza w militarno/industrialno/apokaliptycznej manierze. Minimalistycznie a jednocześnie całkiem niepokojąco wypełza z głośników numer HOROLOGIUM. Fanem DEAD MAN"S HILL niegdy nie byłem i utwór "Without Control" na pewno tego nie zmieni. Takie tam industrialno-rockowe pitu-pitu. Za to STAHLWERK 9 bardzo lubię, choć akurat ten raczej monotonny fragment koncertu z Międzyborza to nie jest najwybitniejsze dokonanie Reinharda. W ogóle mam wrażenie, że czasy "Oradour", "Vaterland" czy "1905" już nie wrócą... CONTEMPLATRON nagrywał już lepsze utwory w swojej karierze - "Sky Burial" to poprawny, ale niczym się nie wyróżniający dark ambient. A MROK na sample bodajże z "Egzorcysty" (głowy nie dam, strasznie dawno ten film widziałem) nałożył trochę szumów i brzęczeń. Nic specjalnie zajmującego.
I to by było na tyle. Tak jak mówię, tak jak to w przypadku kompilacji bywa, poziom ten jest, rzekłbym, "chwiejny". Na szczęście tych lepszych utworów jest chyba jednak nieco więcej. Ogólnie więc jestem na tak. Miła rzecz.
Stark
www.beastofprey.com
