Apostazja -amgazyn muzyczny

aa2.jpg - 13750 Bytes



ANTONY AND THE JOHNSONS
"Antony And The Johnsons"
CD '2000 [34:53]
Durtro [050]


Kim jest Antony? Czasem kobietą, a czasem dzieckiem zamkniętym w ciele mężczyzny. Posiadaczem najpiękniejszego głosu jaki może wydobyć się z ludzkiej krtani. Głosu, który przenika całe nasze jestestwo, dociera do naszego serca i tam pozostaje. Nigdy jednak nie mielibyśmy okazji się o tym przekonać gdyby nie dwie wielkie postacie muzyki. A mianowicie Lou Reed i David Tybet. Ten pierwszy odkrył Antonego dla świata, to u niego Antony śpiewał w chórkach i to On zachęcił go do własnych nagrań. A drugi Pan, którego tutaj chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, zachwycił się Antonym do tego stopnia, że postanowił wydać jego płytę. I oto ona. Muzyka na niej zawarta to czyste piękno. Jest rzewna, melancholijna i tak niesamowicie przejmująca, że nie wierzę w to, że może kogoś pozostawić obojętnym. Atmosfera budowana jest przy pomocy klasycznego instrumentarium, jest harfa, wiolonczela, flet, klarnety, saksofon, fortepian, gitary i perkusja. Niektórzy to co tworzy Antony nazywają neofolkiem, inni zaliczają to do nurtu zwanego Americana. Dla mnie jednak ze względu na bogactwo dźwięków jest to XXI-wieczny barok. Klimatem często przywodzi na myśl filmy noir i atmosferę kreowaną przez Lynch'a, czasem brzmi jak ostatnie dokonania Cave'a. Dopełnieniem muzyki jest świat który Antony kreuje swymi tekstami. Jest ciepły i melancholijny, ale jednocześnie pełen smutku i bólu. Jest podszyty perwersyjnym masochizmem i chęcią oddania się swemu katu. To osiąganie szczęścia przez cierpienie, obdarzanie miłością osoby, która rani najbardziej.


"To prawda, zawsze chciałem miłości
która rani.
i to prawda, zawsze chciałem miłości
pełnej bólu
i siniaków

jestem bardzo szczęśliwy
więc proszę - uderz mnie
jestem bardzo szczęśliwy
więc proszę - zrań mnie
odrosnę jak rozgwiazda"

(Cripple and the Starfish)


Antony nie lubi, gdy określa się go jako artystę, który podkreśla kobiecą naturę tkwiącą w mężczyźnie. Utożsamia się z transseksualistami i stąd prawdopodobnie jego fascynacja podobnymi postaciami. Jedną z nich była Candy Darling. Piękna kobieta z okładek jego płyt. Cóż, jest to jednak przedwcześnie zmarły przyjaciel Andy Warhol'a. Drugą jest Divine.


"Żegnaj kochanie
Divine, och Divine
och, On był Matką Ameryką
moim samoustanowionym guru, Mną
trzymam w dłoniach Twoje wielkie, tłuste serce

czy ktoś wspomniał uniesienie
więc wracam myślami do Ciebie
który szedłeś drogą pełną bólu
który trzymałeś lustro przed głupcami
I zabiję niegodnego
który stanie Ci na drodze!

nurzam się w gównie, śmiejąc się
na posłaniu z siana"

(Divine)


Taki jest świat Antonego. Czy chcesz do niego wejść? Ja to zrobiłem i nie żałuję.

Piotr Dolski



www.antonyandthejohnsons.com
www.durtro.com



(Apostazja '4)