
AURAL HOLOGRAMS
"Vol. 1"
CD '2007 [73:56]
Aural Hypnox [AH08]
Z bardzo ciekawym i dziwnym przedsięwzięciem Aural Hypnox przyszło mi mieć do czynienia w ostatnim czasie. Nie dość że każdy zawarty na Aural Holograms utwór nagrany został przez trzy różne składy osobowe, w trzech różnych miejscach świata (Gwatemala. Czechy, Norwegia), na przestrzeni kilkunastu lat, to jeszcze symbolem całości jest wielkooka sowa! Niesamowite... No ale odłóżmy żarty na bok, tym bardziej, że pierwszy otwór zatytułowany "Before the Great Stone" wcale nie nastraja optymistycznie. Powiem więcej - to jeden z najbardziej upiornych fragmentów muzycznych jakie dane mi było w ostatnich miesiącach usłyszeć. Wysokie, świdrujące świsty wwiercają się w mózg i wywołują to nieprzyjemne uczucie, że ktoś stoi za twoimi plecami... Nastrój grozy budowany jest tu spokojnie i subtelnie, trochę kojarzy mi się to z muzyką z klimatycznych filmów grozy z lat 60-70. To najkrótszy, ale i najlepszy fragment płyty. "The Day of Opening the Tomb" to niskie drony przywodzące na myśl ciemną, spustoszoną przestrzeń, przez którą przepływają wirujące słupy powietrza, niezidentyfikowane stuki i klekoty, szumy dochodzące z czeluści ... Lustmord? Może trochę... "Beyond the Black Deep" trwa 42 minuty podczas których anemicznie wybijany rytm, przywodzący na myśl nagranie jakiegoś rytuału puszczone w zwolnionym tempie, oraz monotonne elektroniczne pojękiwania są przeciwwagą dla jednostajnego, choć wciąż narastającego, gęstniejącego, mechanicznego pomruku. Od czasu do czasu także i inne elementy próbują przeniknąć przez tę jednolitą ścianę dźwięku, lecz z reguły bez powodzenia.
W przypadku również i tej płyty wszystko jest kwestią indywidualnego podejścia. Jednych skrajna monotonia (zwłaszcza w przypadku ostatniego numeru) może nudzić i irytować, z kolei inni odnajdą tu dźwiękową bramę do innego wymiaru. Mnie osobiście za każdym przesłuchaniem początek płyty podoba się bardzo, ale im dalej w las tym ogarnia mnie coraz większe zmęczenie, mimo że jestem raczej podatny na takie dźwięki. Ale kilka szans "Aural Holograms" dam jeszcze na pewno. Tym bardziej, że ta sowa jest bardzo sympatyczna.
Stark
www.auralhypnox.tk
(Apostazja '4)
