
MARCO CORBELLI (1970-2007)
EPITAFIUM
Odszedł z naszego środowiska i świata - nazywajcie to jak chcecie, człowiek, który stworzył bardzo wiele dla naszej Muzyki, którą uwielbiamy i o którą się zabijamy, bo częstokroć wychodzi we wściekłych limitach. Smutne to bardzo, bo, przynajmniej według mnie, właściciel SLAUGHTER PROD. i twórca ATRAX MORGUE był jednak jednym z tzw. "ludzi niezastąpionych". Zasłużył sobie na niepowtarzalny szacunek... a że wybrał taką, a nie inną drogę "podróży do gwiazd"... Jego sprawa. Daję Mu moją łzę, nie jestem katolikiem, ani innym takim, żebym miał Go potępiać. A fakt, że publikuję te kilka linijek na łamach Apostazji świadczy tylko o tym, iż gdy postanowię odejść z tego świata na własne życzenie (a na inne nie odejdę), to - mam nadzieję - znajdzie się kilka osób, którzy też to zrozumieją. Ja rozumiem. Nie przeszkadza mi to jednak rozumieć też Jego pobudek. Może wybranka Jego życia go opuściła, może nastąpił jakiś krach i nie miał z czego żyć, może..... Oddajmy Mu więc szacunek wydając noise'ową składankę poświęconą Jego pamięci. Cóż więcej możemy zrobić?
Tanssimaan
www.slaughter-prods.org
