Apostazja -amgazyn muzyczny



arc.jpg - 15533 Bytes




ARKANE "Enraptured Serene Mesmerism"
CD '2008 [39:07]
self-released

ARKANE pochodzą z Grecji i - jak zdążyłem się zorientować - ich nadrzędnym celem jest uwiedzenie słuchacza zmysłową, eteryczną być może nawet lekko erotyczną aurą. Tak przynajmniej wnioskuję po tytułach, w których roi sie od słów typu "seducing" czy "mesmerism" używanych zresztą w bardzo różnych konfiguracjach. Uprzedzając nieco fakty - ja jak na nieczułego i zimnego drania przystało, uwieść się nie dałem, ale przyznać muszę, że muzyka zawarta na "Enraptured Serene Mesmerism" do takich najgorszych w sumie nie należy.

Tak po prawdzie to tej erotyki oprócz tytułów i okładki nie ma tu zbyt wiele. Nie wiem, może jednak źle zinterpretowałem zamysł twórców. Zresztą nieważne, zajmijmy się dźwiękami płynącymi z głośników. Muzyka to bliska dokonaniom Dead Can Dance albo nomen omen Arcany, zwłaszcza ich mroczniejszych fragmentów. Albo lepiej, najbliżej ARKANE do Elend z czasów fascynacji Lucyferem. Do wyżej wymienionych poziomem daleko ma się rozumieć. I użyte środki skromniejsze, i brzmienie uboższe, także same kompozycje mniej urozmaicone niż u Mistrzów. Z Mistrzami jednak jeszcze nikt nie wygrał więc zostawmy porównania, bo koniec końców "Enraptured Serene Mesmerism" to pozycja raczej słuchalna. Pani potrafi zawyć całkiem zawodowo, posępny i wilgotny jak lochy w hammerowskim zamku klimat również kreowany jest wcale zmyślnie. Zresztą jednym z członków ARKANE jest człowiek wcześniej udzielający się w lubianym przez niektórych Daemonia Nymphe, więc jest to swego rodzaju znak jakości.

Tyle. Nie jest to żadna rewelacja, ale jeśli ktoś ma ochotę na trochę Dark Wave na przyzwoitym poziomie, może dać szansę ARKANE.

Stark



ARKANE is from Greece and - as I've noticed - their main goal is to seduce the listener with sensual, ethereal, maybe even a bit erotic aura. At least this is what I conclude from titles of the songs with so many words like "seducing" or "mesmerism" used in different configurations. Well, I'll anticipate the facts and say that as befits for a cold and insensitive bastard, I haven't been seduced by ARKANE, but I have to admit that the music on "Enraptured Serene Mesmerism" isn't really that bad.

To be honest, except the cover and titles of the songs I didn't find much eroticism here. Hmm, perhaps I misinterpreted the intentions of musicians... Anyway, let's talk about the sounds. The music is close to Dead Can Dance works or (nomen omen) Arcana, especially its darker fragments. Or even better - the closest reference could be Elend music from their Lucifer-fascination era. Of course it's not the same level as artists mentioned above. Means of expression are not that sophisticated, sound is not that rich, also compositions are not that varied like songs of The Masters. But as we all know, no one won with The Masters, so let's leave all these comparisions, because all in all ARKANE music is really listenable. The lady sings quite professional, the aura is gloomy and wet like dungeons in Hammer horrors. Well, one of the members of ARKANE is former member of Daemonia Nymphe, so it's also kind of trademark.

That's it. Maybe it isn't any revelation, but if anyone feel like listening to decent Dark Wave, I can recommend "Enraptured Serene Mesmerism".

Stark



www.myspace.com/xarkanex





(Apostazja '4)