Apostazja -amgazyn muzyczny



asmo.jpg - 18302 Bytes



ASMOROD "Hysope"
CD '2006
Steinklang Industries [SKD 12]

Po kilku latach milczenia ASMOROD wraca z nową, co tu dużo mówić, genialną płytą zatytułowaną "Hysope". Steinklang ostatnio nieźle mnie rozpieszcza. Wydali kilka doskonałych płyt w ostatnim czasie, a następne już czekają w kolejce.

ASMOROD, to głęboki, emocjonalny dark ambient, raz zabierający słuchacza w podróż po ciemnych lochach i opuszczonych katedrach tak jak to robi choćby RAISON D'ETRE, w paru momentach zostajemy wessani w lustmordowską kosmiczną próżnię. Częściej jednak słychać z głośników odgłosy natury takie jak szum strumienia czy śpiewające ptaki, co zbliża "Hysope" do twórczości projektów parających się organicznym ambientem takich jak ALIO DIE czy NECROPHOROUS. Ta przygotowana przez Nicolasa D. Faure mikstura dała nam najlepszy jak na razie darkambientowy album 2006. W przeciwieństwie do wielu ambientowych produkcji, nie nuży. Utwory są zróżnicowane, dzieje się w nich sporo nawet w obrębie jednego numeru. Czasem króluje w nich groza, czasem nostalgia.

Okazjonalnie pojawiają się nieziemskie wokalizy autorstwa eLL z SUI GENERIS UMBRA. Doskonale się komponują z resztą muzyki, właściwie pełniąc rolę kolejnego instrumentu. Całość skąpana jest w orientalnej otoczce, co wprawdzie jest ostatnio dość popularne (wystarczy wspomnieć choćby ATRIUM CARCERI), ale mnie specjalnie nie przeszkadza.

"Hysope" wciąga. Wciąga jak cholera. Omamia, oplata swymi mackami, wgryza się w mózg i nie chce puścić. Łazi mi po głowie w pracy, w autobusie, w sklepie. Kiedy tylko wracam do domu od razu zapuszczam ostatnią płytę ASMORODA. Mimo, że trwa bite 70 minut, ja chciałbym jeszcze więcej. Jestem pewien, że jeśli podobały wam się poprzednie produkcje Nicolasa czy to pod szyldem ASMOROD, czy KUROTOKAGE, to i wy dacie się uwieść "Hysope".

Stark


(recenzja pierwotnie ukazała się w BOP Magazine: www.beastofprey-magazin.com)


www.steinklang-records.at
www.myspace.com/asmorod