BAD SECTOR "Polonoid"
CD '2001 [66:32]
Tantric Harmonies [TANTRA X7]
"Polonoid" był pierwotnie wydany w 1998 roku przez Bastet/Vur Records. A reedycja, którą posiadam, została wzbogacona o dwa dodatkowe utwory i zapakowana w piękną kopertę wykonaną z kalki technicznej opatrzonej wzorami i rysunkami technicznymi. Dla mnie to esencja BAD SECTOR w wersji graficznej. O rany, ta płyta mnie powala, miażdży, zabija i tak dalej. Co ja mam więcej napisać, gdy słucham płyty zespołu ze ścisłej czołówki mego prywatnego rankingu grup dark industrialnych. Materiał jest doskonały. Jak zwykle bardzo "maszynowy". Zimny, industrialny, lecz zarazem pełen niesamowitych wręcz melodii przewijających się w każdym utworze. Melodia narasta, bardzo powoli, idzie dalej, ku apogeum, jest bardzo smutna i zarazem monumentalna. W kilku kawałkach pojawiają się przepuszczone przez jakieś elektroniczne sprzęty wokale, co dopełnia tylko całokształt. Rzecz jasna "Polonoid" jest pełen różnych pisków, buczeń, odgłosów przepływu prądu (?), stacji transformatorowych i innych niezidentyfikowanych przeze mnie dźwięków cywilizacji. Szok, jakie to robi na mnie wrażenie. I wbrew pozorom podczas słuchania BAD SECTOR nie nachodzą mnie żadne górnolotne czy abstrakcyjne rozmyślania. Ale gdy brzmi ta muzyka, a ja stoję przy oknie i palę papierosa, patrząc na otaczające mnie obrazy (których elementem jest np. stacja transformatorowa, stąd wiem jakie wydaje dźwięki), to zaczynam się zastanawiać, co jest uosobieniem piękna. Czy natura, las, czy może fabryki, oscyloskopy, rurociągi? BAD SECTOR jest genialny, a reszty już nie muszę tłumaczyć.
Tomasz Borowski
www.bad-sector.com
(Apostazja '2)
