Apostazja -amgazyn muzyczny



belborn.jpg - 15255 Bytes



BELBORN "Perchta"
7" '2005
Percht [Percht06]

Czegóż można się spodziewać po epce BELBORN wydanej przez Percht Records? Oczywiście surowego germańskiego neofolku konceptualnie skupiającego się na tamtejszej mitologii. "Perchta" to limitowana do 365 egzemplarzy produkcja dedykowana bogini o tymże imieniu. Tym razem jednak nie słyszymy tylko akustycznej gitary i wokalu, ale całe mnóstwo różnych innych odgłosów typu szumiący wiatr, szczekające psy, rozmawiający mężczyźni, płynący strumyk. "Perchcie" jednak brakuje nieco spójności. Mam wrażenie, że całość sklecona była w pośpiechu i trochę bez głowy. Ale może i taki był zamysł BELBORN. Może płytka miała być taka surowa, przypominająca raczej terenowe nagranie z nocnej wyprawy do alpejskiego lasu niż zwykłe studyjne piosenki. Generalnie da się tych kilkunastu minut posłuchać bez większego bólu, ale podejrzewam, że pełnoczasowej produkcji w takim stylu bym nie zniósł. Chyba jednak wolę starsze propozycje BELBORN. A z produkcji Percht Records, które ostatnio do mnie dotarły zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu epka STURMPERCHT, o której w stosownej recenzji gdzieś niżej.

Stark


(recenzja pierwotnie ukazała się w BOP Magazine: www.beastofprey-magazin.com)


www.steinklang-records.at