BLOOD AXIS "Born Again"
CD '2010 [61:00]
Storm [STRM-12]
Szczerze powiedziawszy myślałem że będzie gorzej. Po tym jak premierowe kawałki ukazały się na myspace byłem trochę skonsternowany, ale dalej byłem dobrej myśli. Zwątpienie przyniósł moment gdy do sieci wyciekł split z Andrew Kingiem na którym Majkel kaleczył jakiś bliżej mi nie znany język. Wtedy stwierdziłem że ta płyta może być tragiczna. Na szczęście nie jest. Jest dobrze, co nie znaczy że nie mogło byc lepiej. Moynihan, szczególnie na pierwszej połowie albumu za bardzo eksploruje folk. I to często siermiężny, szantowy - nie żadne wyszukane niuejdżowe esyfloresy. Fakt że w jego wykonaniu brzmi to słodko, w przeszłości udowodnił to już kilka razy, jednak nie tego się spodziewałem po tym wyczekiwanym latami długograju. Mimo to, bez wahania wpisuje tę płytę do mojego osobistego panteonu Blood Axis, bo mimo problemów lingwistycznych Majkela (do których powoli się przyzwyczajam) jest tu kilka ciarkogennych momentów których liczba zapewne wzrośnie wraz z liczbą odsłuchów. Swoją drogą ciekawe co powiem o tej płycie gdy już dostatecznie mocno się w nią wgryzę... Gdy już wmiesza mi się dostatecznie w krew. Tak jak wmieszało mi się w krew wszystko co Majkel nagrał wcześniej pod szyldem Blood Axis.
Hail to the lions!
For many and new years!
ps. Don’t think of us as cattle. White Man was born for battle!
Krzysztof Ryszard Wojciechowski
www.bloodaxis.com
www.facebook.com/BloodAxisMusic
rec. ukazała się na:
www.rekopisznalezionywarkham.blogspot.com
