Apostazja -amgazyn muzyczny

brand.jpg - 14272 Bytes



BRANDKOMMANDO "Nasz Ukochany Kraj"
CDr '2006 [50:29]
Beast Of Prey [bop 3.6]

No to zaczynamy.
Od pierwszego dźwięku każdy, kto nawet nie jest wytrawnym znawcą gatunku może określić, z czym będzie przez kolejne 50 minut obcował. Jeśli chodzi o power electronics połączony z noise, zawsze najbardziej gustowałem w szwedzkich i niemieckich klimatach. W kwestii BRANDKOMMANDO, od samego początku bacznie przyglądam się jego poczynaniom, ponieważ właśnie z muzyką (to kwestia dyskusyjna) tego nurtu i w dodatku z tamtych krajów mi się kojarzył. Nie wiem, jak inni, ale ja tu słyszę po prostu kontynuację boskiego (hmm, cholera jasna, to kwestia jeszcze bardziej dyskusyjna) "Remember" GENOCIDE ORGAN! I nie ma cienia przesady w tym, co mówię. Rewelacyjnie dobrane sample (często na zasadzie politycznego kontrastu/prowokacji), pisk, zgrzyt i wrzask! Trudno to zwerbalizować, zaprawdę powiadam Wam, ale w tej muzyce jest tak wielki ładunek agresji, że zaraz chyba wyjdę na ulicę i zarżnę kogoś za sam fakt istnienia! Niewyczerpany pokład męskiej energii nienawiści. Od strony technicznej - pojęcia bladego nie mam, jakiego sprzętu używa człowiek ukrywający się pod nazwą BRANDKOMMANDO, ale stawiam "Smirnoffa" przeciwko "Czarowi teściowej", że jest to w dużej mierze sprzęt analogowy. Tak mi to brzmi, a jakie-takie pojęcie o tym mam. I tu rzecz jasna tym większy szacunek! Ściana zgiełku, hałasu i ogromna doza agresji. Tylko dla koneserów (do których akurat się zaliczam). Czapy z kanapy i w te pędy do Beast Of Prey mailować mi tu, bo nakład jest bardzo limitowany!

Tanssimaan



www.beastofprey.com



(Apostazja '4)