BRASIL AND THE GALLOWBROTHERS BAND "In the Rain, In the Noise"
CD '2010
cat|sun [cat4]
Album ten ukazał się pod koniec 2010 roku. Teraz mamy jesień 2011, nietrudno zatem dojść do wniosku, że od premiery "In the Rain, in the Noise" upłynęło już sporo czasu. Nie opisałem tej płyty wcześniej, bo byłem zmęczony, rozkojarzony, senny i jeszcze inny. Nieważne. Muzyka BRASIL jest na tyle ponadczasowa, że jak najbardziej zasługuje na właściwe jej opisanie, i tej przyjemności sobie absolutnie nie odmówię (po raz kolejny z resztą).
Do rzeczy, na płytę składają się kompozycje, które zostały nagrane na żywo podczas koncertów w Poznaniu i Antoninie. Są to improwizowane, nastrojowe suity pełne cichej zadumy, psychodelicznej niby energii, i szczypty eksperymentalnego zacięcia. Znajdziemy tu bogactwo analogowych brzmień, trąbkę i różne różniaste perkusjonalia tworzące jedną, wysoce medytacyjną całość.
Mnie najbardziej podoba się pierwsza, ponad 20 minutowa kompozycja, która brzmi w sposób, do którego grupa zdążyła już nas przyzwyczaić na wcześniejszych wydawnictwach. Podczas jej trwania powietrze jest tak gęste od melancholii, że można by je śmiało kroić nożem.
Aura tego kawałka jest niezwykle specyficzna i typowa tylko dla tego ansamblu. Nikt inny nie potrafi w tak intensywny sposób wykreować nastroju schyłkowej tęsknoty za ciepłymi, słonecznymi chwilami, które rozpłynęły się w wieczornej, jesiennej mgle. Muzyka sączy się bardzo, ale to bardzo leniwie pochłaniając i czarując wrażliwego słuchacza z minuty na minutę, coraz bardziej, coraz intensywniej. Obcowałem z tymi dźwiękami podczas koncertu w Poznaniu. Moc doznań została jeszcze zwiększona przez absolutnie nostalgiczny film kojarzący mi się z odwiedzanymi przeze mnie podczas letnich spacerów miejscami, co już całkowicie rozkleiło moją i tak już nie do końca stabilną duszę.
"In the Rain, in the Noise" poza absolutnie intymnymi, wręcz metafizycznymi fragmentami (jak wspomniana powyżej "Do you Remember Our Holiday Camp", czy też "Another Night in Cottage No 21") zawiera w sobie również w sobie elementy bardziej żywe, rytmiczne, które od czasu do czasu okraszone są ciepłym, ni to śpiewem, ni to szeptem Rafała Michałowskiego.
Krążek został opakowany w estetyczny kartonowy ecopack. Edycja specjalna była limitowana do 30 sztuk i w sklepie cat|sun nie jest już niestety dostępna (trudno żeby była po prawie roku od wydania). Chętni na pewno jednak znajdą ją w jakimś sklepie internetowym. Wspomnę tylko, że warto jej poszukać, bo zawiera dodatkowy krążek z dwoma utworami, przypinkę i nastrojowy bilet wstępu. A gdzie? To wiedzą tylko ci, którzy będą mieli okazję stać się jego właścicielami.
Podsumowując. Utworów z obu koncertów słucha się tak jakby były nagrane podczas jednego występu, to duży atut. Dla fanów wszystkich projektów okołobrasilowych to wydawnictwo to obowiązek, chyba nie muszę o tym wspominać. Mam nadzieję, że przynajmniej część pozostałych czytelników, których zaciekawiła moja recenzja, da szansę tej płytce i wysupła kilka dyszek na oryginał. Pozostali, pewnie nawet i tak nie doczytali do końca mojej pisaniny, więc... .
Tomasz Borowski
www.catsun.monotyperecords.com
www.brasilandthegallowbrothersband.org
