V/A "SONGS FROM THE BUNKER"
CDr '2004 [76:37]
Bunkier Productions [BII]
Coraz prężniej rozwijająca się wrocławska oficyna Bunkier Productions uraczyła nas całkiem fajną płytą kompilacyjną, wydaną zresztą bardzo schludnie i mile dla oka. Przyznam, że szata graficzna doskonale współgra tutaj z zawartością dźwiękową, o której za moment. Składankę rozpoczyna KOAVT, którego kawałek nasuwa mi na myśl wizje o wielkiej fabryce przemysłu zbrojeniowego. Dynamicznie, ostro, monumentalnie. Czad. Dalej mamy RITUAL FRONT, rasowy neo folk z rosyjskim wokalem. Wydaje się, że wszystko jest tu ok., ale do mnie jakoś to nie przemawia. Za to następny track jest świetny. THE ARID SEA kreuje senną, romantyczna atmosferę znaną z nagrań STAY FRIGHTENED. Pianino, pasaże klawiszowe, emocjonalny głos. Fajne. Czas na ALIEN LEVI i cover DEATH IN JUNE "Kapitulation" odegrany pomysłowo i z werwą. Jest nieco szybszy od oryginału, nieco w manierze electro (jednostajny bit). Tak czy inaczej ciekawa kompozycja. NECROPROPAGAND jest następny. I w tym miejscu muszę być krytyczny gdyż projekt ten jest absolutnie pozbawiony własnej tożsamości. Słychać elementy żywcem ściągnięte z utworów A CHALLENGE OF HONOUR i LES JOYAUX DE LA PRINCESSE i nic ponad to. Irytujące. Później mamy THE BLUE HOUR, czyli bardzo eterycznie, zwiewnie, jesiennie. Miłe dla ucha. Następny kawałek to istny majstersztyk. Panie i Panowie! STORM OF CAPRICORN! Duża dawka świeżości i innowacji w militarnym graniu. Bardzo smaczny koktajl neoklasyki i dark folku. Wielkim plusem jest umieszczenie sampli (wiadomo jakich) w najbardziej do tego odpowiednich momentach, co zdecydowanie podnosi jakość i dramaturgię całego kawałka. Super. Teraz mamy WESTWIND. Takie sobie przyznam szczerze. Klawisze, werble i niewiele więcej. WEIHAN to kolejny projekt neo folkowy na tym składaku. Wiele osób skrytykowało ich debiutancki album, a mnie się on podobał. Tak samo ta piosenka. Jest naprawdę ciekawa. Niby taka jakich wiele w tej stylistyce, ale ma w sobie duszę, a to jest najważniejsze. DER KRIEG to dla mnie objawienie. Pierwszy polski zespół dark folkowy z prawdziwego zdarzenia i w dodatku ze świetną kompozycją. Brakuje mi tu co prawda wokali, ale i tak jest bardzo obiecująco. Czekam na więcej i trzymam kciuki! COLD FUSION to coraz prężniej działający projekt z Białogardu. Jego militarny industrial robi naprawdę duże wrażenie. Polecam zapoznanie się z jego nagraniami. DER FEUERKREINER to coś na pograniczu neo folku, ale nie poddające się jednoznacznej klasyfikacji. Neuropa, która wydała ich debiut poleca ich muzykę fanom DER BLUTHARSCH i THE MOON LAY HIDDEN BENEATH A CLOUD pod czym ja również się podpisuję. ONE FOR JUDE, to chyba muza nie dla mnie. Głos gościa za mikrofonem kojarzy mi się ze śpiewem średniowiecznego barda z mandoliną w rączce, a taka maniera wokalna doprowadza mnie do śmiechu. Przykro mi. Za to THE WELL OF SADNESS jest zajebisty! Mocno transowy, mroczny i "kwaśny" klimat na neo folkowej podbudowie. Bunkier zapowiada wydanie ich debiutu. Nie mogę się doczekać. GHOSTS OF BRESLAU oferuje nam krótki (zdecydowanie za krótki!) dźwiękowy krajobraz po bitwie/wojnie w ambientowym opakowaniu. Intrygujące. Na koniec mamy MORPHEUS. Jest rytualnie, ambientowo, narkotycznie. Czas na podsumowanie. Kolejne strzały z otworu strzelniczego w Bunkrze okazały się naprawdę bardzo celne. Poznałem dzięki niej kilku BARDZO nietuzinkowych wykonawców, a o to chyba w kompilacjach właśnie chodzi. Śpieszcie się z kupnem gdyż nakład wynosi tylko 100 szt. I jeszcze jedno. Nie muszę chyba dodawać, że ta płytka to obowiązek.
Tomasz Borowski
www.bunkier.end.pl
(Apostazja '3)
