BURMA PROJECT "Syntestezja"
CDr '2007 [50:01]
ETA label
Ogólnie rzecz biorąc nie jestem miłośnikiem tej naszej sceny industrialno / ambientowej. Uważam, że w większości nasze projekty prezentują (z kilkoma wyjątkami) bardzo przeciętny, żeby nie powiedzieć mierny poziom. Tym bardziej się cieszę, kiedy od czasu do czasu otrzymuję tak zaskakująco dobre wydawnictwo zupełnie nieznanego mi jak do tej pory polskiego artysty.
Gramy tu w Dark Ambient. Przy czym rzekłbym, że Marcin Burmiński prezentuje tu odmianę tego gatunku charakterystyczną dla paru artystów związanych z Cyclic Law. Mam tu na myśli tzw. "kosmiczne" klimaty. Wiadomo, odległe galaktyki, niezbadane przestrzenie i - tak wnioskuję z tytułów - być może poszukiwania początków ludzkiej rasy właśnie gdzieś tam, miliony lat świetlnych od Niebieskiej Planety. Kto wie... Wracając jednak do muzyki, w przypadku BURMA PROJECT jest skromniej, mniej ścieżek, mniej dźwiękowych ornamentów niż u bardziej znanych kolegów z zagranicy. Wcale nie mówię, że to źle - to tak jakby pozbawić Visions albo Hildebranda różnych dźwiękowych bibelotów i pozostawić tylko mroczną esencję. W kilku utworach zdarzają się jaśniejsze, kojące przebłyski albo fragmenty melodii, ale całościowo jest tu dosyć ciemno. Jak większości darkambientowych pozycji dobrze się słucha "Syntestezji" (co to w ogóle znaczy?) w nocy będąc odciętym słuchawkami od otoczenia.
Słuchawki tym bardziej są potrzebne, gdyż brzmienie niestety nie powala. Dźwięk jest jakby przytłumiony, czasem wręcz muszę się domyślać "co autor miał na myśli." Tak że nad tym elementem trochę bym popracował. Ale ogólnie, jak na początki "kariery" naprawdę jest całkiem nieźle. Życzyłbym sobie więcej takich debiutów na naszym łez padole.
Stark
Generally speaking I'm not a fan of our Polish ambient/industrial scene. I think that most of our projects present average or poor artistic level. That's why I'm always really glad when I get so nice material from so unknown Polish artist.
We play Dark Ambient here. I'd say Marcin Burminski presents here this kind of Ambient characteristic for some artists connected with Cyclic Law label. I'm talking about so called "cosmic" moods. You know, far galaxies, unexplored outer space and - infering from the titles of tracks - perhaps searching for the beginnings of human race somewhere out there, millions of light years from the Green Planet... Who knows? Anyway, BURMA PROJECT is more modest, with less tracks, less sound ornaments than more known Cyclic Law buddies. I don't say it's wrong - it's like taking away all the musical "trinkets" from Visions or Hildebrand and leaving a listener only with dark essence. In few tracks we can find more light, soothing glimmers or fragments of melody, but all in all it's quite dark here. Like most Dark Ambient releases it's good to listen to "Syntestezja" (what the hell does it mean?) at night with headphones on your ears.
Headphones are needed especially as the sound is not a killer. The sound is kind of "muffled", sometimes I have to guess what author had on his mind. So I'd work on this element. But all in all, it's quite good, especially that it's the beginnings of "career". I wish there aren't more such debuts in Poland.
Stark
www.etalabel.com
www.myspace.com/burmaproject
(Apostazja '4)
