CASSIOPEIA "promo 2006"
CDr '2006 [36:19]
Niemiecka grupa CASSIOPEIA i ich debiutancki materiał nazwany roboczo Promo 2006. Znalazłem ich na myspace, posłuchałem dostępnych tam kawałków i postanowiłem, że muszę zdobyć cały materiał za wszelką cenę, aż w końcu po długich poszukiwaniach udało się. Ależ to magiczny materiał! Aż mi słów brakuje, w głowie jest tylko chaos i masa myśli, które chciałoby się zamienić w słowa. No dobrze, po kolei zatem. CASSIOPEIA, mimo że pochodzi z Niemiec nie ma nic wspólnego (bogu niech będą dzięki) z żadną odmianą darkwave a tym bardziej electro. To klasyczny, prawdziwy, najczystszy i esencjonalny Gothic Rock, do którego zdążył nas przyzwyczaić na przestrzeni lat FIELDS OF THE NEPHILIM. Można powiedzieć, że CASSIOPEIA jest epigonem jedynego i niepowtarzalnego FIELDS. Grają wręcz identycznie. Wszystko jest takie samo, wokal, gitary, perkusja, bas. Można odnieść wrażenie, że słucha się starych, niepublikowanych numerów z „Elizium” czy „The Nephilim”. Jest tylko nieco inne, bardziej klarowne brzmienie. Jedyna różnica i małe „ale”, to... wiem, że będę teraz bluźnił, ale Niemcy są jeszcze bardziej mistyczni i uduchowieni od swego pierwowzoru. Wiem, że to nie do pomyślenia, że niemożliwym jest zagrać bardziej klimatycznie od ekipy szamana McCoya, ale jednak! Uwierzycie! Tak, to jest możliwe. Ależ ogromny potencjał tkwi w tej grupie. Ogromny ładunek uczuć, emocji i właśnie głębokiego mistycyzmu.
Szukam różnych doznań w muzyce, w zależności od tego, co się dzieje w moim życiu... W ostatnich tygodniach pogrążam się w rozmyślaniach, tęsknotach, mniejszych i większych melancholiach. Promo CASSIOPEI jest na ten czas doskonałym soundtrackiem dla mnie. Pomaga mi przetrwać, zrozumieć pewne wydarzenia i być bliżej kogoś, kto jest dla mnie ważny. Kładę się na łóżko, zamykam oczy, włączam „play” i jestem w swoim świecie, takim naprawdę „moim”. Muzyka sączy się powoli, ogarnia mnie całą swą aurą... Ależ ten zespół jest fantastyczny... Muzyka pełna nostalgii, głębi i nadziei na przyszłość. Tak właśnie powinien brzmieć prawdziwy Rock Gotycki. Powinien być totalny, tak jak emocje, które za nim stoją. Mało jest dziś takich grup, jak CASSIOPEIA. Cóż mogę powiedzieć, wielka klasa, pod każdym względem. Skoro już raz dziś zbluźniłem, mam nadzieję, że Najwyższy wybaczy mi kolejną herezję. Tak hołubione ty i ówdzie NFD, może Sethowi i spółce czyścić buty. Tyle i kropka.
Dzięki dobrodziejstwu Internetu każdy kto chciałbym posłuchać kilku utworów z rzeczonej przeze mnie płyty promocyjnej, może zajrzeć na myspace. I na koniec wiadomość, która przyprawia mnie o dreszcz. Jeszcze w tym roku ma się ponoć ukazać pełny album Niemców. Tytuł piękniejszy być nie może: „On either side of dreams”. Zamknijcie zatem oczy i czekajcie...
Tomasz Borowski
www.myspace.com/cassiopeiade
(Apostazja '4)
