CONTEMPLATRON
"Antarabhăva / Six Realms"
CD '2005 [72:50]
Wrotycz Records [WRT 002]
Tytuł opisywanej tu płyty oznacza w sanskrycie "międzybyt", czy też "stan pośredni". W szczególności, jak czytamy na stronach artysty, termin ten odnosi się do stanu pomiędzy śmiercią a momentem kolejnych narodzin. Jako inspiracja do powstania płyty posłużyła "Tybetańska Księga Zmarłych", rytualny buddyjski tekst odczytywany zmarłemu i opisujący proces umierania oraz pośmiertne stany umysłu. To co znajdujemy na krążku wydaje się faktycznie oddawać klimat towarzyszący błąkaniu się duszy zmarłego w zakamarkach i przedsionkach świata. Contemplatron to pierwszej klasy dark ambient inspirowany tybetańskim buddyzmem. Coś pomiędzy minimalistycznymi dokonaniami EXOTOENDO na "Push Kara", a bardziej zindustrializowanymi dźwiękami nagranymi przez SVASTI-AYANAM na "Sanklesa". Sześć utworów, z których każdy jest podróżą w nieznane. Podróżą, z której nie wraca się już takim samym. Doskonałe kompozycje. Słucha się ich z zapartym tchem, aby nie uronić żadnego z dronów, czy innych kosmicznych odgłosów. Te ostatnie, szczególnie słyszalne w utworze "Molecular Mandala" przywodzą na myśl dokonania ARECIBO. W dwóch utworach mamy też śpiewy tybetańskich mnichów. Zapętlone w całość subtelnie, z niezwykłym smakiem. W którymś momencie pojawiają się sample rozmowy, podobne jakie usłyszeć mogliśmy na płytach MEGAPTERA. Mimo, że materiał ten w pewnych jego częściach i warstwach można porównywać z innymi projektami, należy stanowczo podkreślić, iż brzmi on niezwykle świeżo i jest bardzo oryginalny. Dla mnie to istny rarytas i mam nadzieję, że w przyszłości będziemy mogli usłyszeć dalsze dokonania tego artysty.
SS
www.contemplatron.prv.pl
www.wrotyczrecords.prv.pl
(Apostazja '3)
