Apostazja -amgazyn muzyczny

Dead-Factory



DEAD FACTORY "Solitude"
demo CDr '2002

Bardzo industrialne grafiki na okładce, tytuły również w podobnej manierze, co przyznam, jest bardzo miłe mym zmysłom estetycznym. Za DEAD FACTORY odpowiedzialny jest Maciek pochodzący z bardzo przemysłowego i dołującego Górnego Śląska i przyznać muszę że za inspiracje do stworzenia swego materiału obrał sobie naprawdę zacne projekty (to tylko moje domniemywania). No ale cóż, recenzenci uwielbiają porównywać i opisywać, więc w razie czego proszę o wybaczenie. To tylko moje subiektywne, powtarzam, subiektywne odczucia. Klimaty RAISON D'ETRE (te bardziej hałaśliwe), LUSTMORD, INADE, MOAN i inne z tej beczki. "Solitude" nie jest absolutnie niczym nowym bądź innowacyjnym, ale jak wiadomo trudno jest o świeżość w tak hermetycznym nurcie, szczególnie jeśli wydaje się swój pierwszy, debiutancki materiał. Rokowania są jednak moim zdaniem jak najbardziej pozytywne. Płytka ma swą atmosferę i urok. Owszem, można się przyczepić do niedoskonałości brzmieniowych i technicznych, ogólnego niewypełnienia przestrzeni (w złym tego słowa znaczeniu), ale efekt całości jest jak najbardziej sympatyczny (nie wiem czy to właściwe słowo, ale nie chce mi się myśleć teraz nad jego synonimem). "Solitude" dobrze zapowiada przyszłość, trzeba jedynie mozolnie pracować, siedzieć wytrwale przed komputerem i nie zrażać się krytyką takich upierdliwych typów jak ja. Reasumując, DEAD FACTORY jest dla mnie naprawdę obiecującym projektem, myślę, że za jakiś czas będziemy dumni z tej nazwy. W trzecim numerze naszego pisma będzie można znaleźć wywiad z Maćkiem, a to świadczy o tym, że naprawdę doceniamy jego pracę. A te kilka gorzkich słów, to na zachętę, hihi.

Tomasz Borowski


Kiedyś zastanawiałem się, co takiego inspirującego jest w przemyśle ciężkim, w kopalniach, hutach i innych tego typu zakładach przemysłowych. Ale miałem okazje całkiem niedawno być na Górnym Śląsku, znaleźć się w takich miejscowościach jak: Dąbrowa Górnicza, Katowice, Sosnowiec. Teraz to rozumie, to jest niesamowite... Potężne kominy, mechaniczny zimny świat kurzu, sztucznie ukształtowane krajobrazy zagłady, przerażające obiekty w których zachodzą antynaturalne procesy tworzenia. To świat tak inny od naturalnego, że dla osób, które tego nie zobaczą - jest niemożliwy do wyobrażenia. Ale ten świat istnieje, jest światem martwym, zimnym, brudnym, przerażającym... W takim świecie żyje i tworzy Maciej pod szyldem DEAD FACTORY. Muzyka tego projektu jest, jak najbardziej odzwierciedlaniem rzeczywistości przemysłu ciężkiego, jest industrialna, a nawet death industrialna tak samo jak industrialny jest świat DEAD FACTORY. "Solitude: jest trzy otworowym demo, które mi osobiście bardzo przypomina dokonania projektu MOAN, minimalistyczne i głębokie generowanie dźwięku, głuche i ciężkie plamy, które tworzą specyficzną atmosferę osadzają się we wnętrzu, przytłaczają . Kurz..., pył..., ciężko się oddycha... Materiał można nabyć bezpośrednio u Maćka.

Infamis



(Apostazja '3)