FOREIGN TRADE "s/t"
CD '2008
Old Europa Cafe [OECD 113]
Zaskakująca propozycja z Old Europa Cafe. Wyobraźcie sobie, że ze starej włoskiej kafejki wynosimy klimatyczne meble, montujemy kolorowe światła, a na środku sufitu instalujemy wielką lustrzaną kulę. Poza tym pozbywamy się tego stylowego, dziewiętnastowiecznego kredensu, a w jego miejsce wstawiamy didżejską konsoletę. Na koniec wypraszamy wszystkich odurzonych opium (he, he) lub upojonych absyntem dekadentów, różnego rodzaju mizantropów i nihilistów, otwieramy za to wrota lokalu dla wymalowanych panienek, podjeżdżających tuningowanym BMW kolesi ze złotą ketą na owłosionej klacie, murzynów w białych marynarkach z gigantycznym afro na głowie... tak, tak, to właśnie FOREIGN TRADE.
Nie wiem skąd Rodolfo wytrzasnął to dziwactwo. To po prostu płyta po brzegi wypchana muzyką taneczną, ale bez żadnych śmieszno-mrocznych, gotyckich czy EBM-owych naleciałości. Mieszają się tu za to wpływy funky, electro, rhythm'n'bluesa i disco z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. I nie mam zamiaru niczego tu ukrywać ani pozować na bóg wie kogo - "Foreign Trade" podoba mi się. Niesamowicie wpada w ucho, jest dynamiczna, urozmaicona, ma fajne melodie. Gdybym lubił i potrafił tańczyć, to nie potrafiłbym w miejscu usiedzieć podczas odsłuchu tej płytki. A nawet teraz trochę mnie nosi. Nie będę wyróżniał żadnych utworów, każdy w sumie prezentuje równy, dobry poziom. A całość doskonale się nadaje na gorączkę sobotniej nocy, o ile oczywiście lateksowe ciuszki zostawimy w szafie. Zupełnie inna bajka niż zwykle, ale... no fajne to, lekkie, ujmujące bezpretensjonalnością. Na odtrutkę po Nordvargru jak znalazł.
Stark
www.myspace.com/foreigntrade
www.oldeuropacafe.com
(Apostazja '4)
