
GNOSTIC GNOMES „Zwergenlieder”
2x5” black vinyl '2007
Reue um Reue [rur007]
Fiksi faksi, noksi roksi, maksi, bagsi, kruksi, ruksi, miksi, joksi, proksi, doksi, doksi, ja, ja, doksi, roksi. Veri seksi. Miksi, kiksi, kiksi, miksi, piksi, roksi. Aksi, piksi, reksi, fleksi….. Tak może brzmieć tekst do utworu „Hymnus Nanologicum”. Zaskoczeni?
Po 2 latach ciężkiej harówki na górze Spirit Mountain, GNOSTIC GNOMES wreszcie zaprezentowali swoje epitafium dla porzuconego "Cabana Del Nan", jednego z ostatnich świętych miejsc na naszym rozsypującym się świecie, gdzie mieszkały małe karzełki. Teraz już ich nie ma, zostały wygnane. Pozostał zapach, miejsca i wspomnienia. Tylko.
Gwarantuję, że takiej płyty jeszcze nikt nie wydał i nie widział. Każdy jej składnik jest piękny, urokliwy a zarazem tajemniczy i pełen tęsknoty. Całość cieszy zarówno oczy jak i uszy. Jest ucztą dla zmysłów. A same dźwięki? To zaledwie 12 minut krótkich, niesamowicie atmosferycznych, improwizacyjnych utworów. Muzyka hiszpańskich górskich karłów przesiąknięta na wskroś aurą takich mistrzów jak NOVY SVET czy WERMUT. Pełna niepowtarzalność, pod każdym względem. Swego czasu grupa ZA SIÓDMĄ GÓRĄ wydała płytę o tytule ‘Muzyka jakiej świat nie widzi”. Czy teraz już wiecie o co mi chodzi?.
Recenzja jest taka sama jak to wydawnictwo. Mała, krótka i wyjątkowa.
English summary:
I guarantee that no one have ever seen and no one have ever listened to such a release. Its every component is beautiful and charming, but also mysterious and full of yearning. The wholeness delights both eyes and ears. It's a feast for all senses. And the sounds? It's just 12 minutes of short, amazingly atmospheric, improvisated tracks. Music of spanish mountain gnomes soaked through with aura of such masters as NOVY SVET or WERMUT. Uniqueness in every regard.
Tomasz Borowski
http://eys.online.fr/tutrur
(Apostazja '4)

