Apostazja -amgazyn muzyczny

goatvargr.jpg - 8134 Bytes



GOATVARGR "Goatvargr"
CD '2006
Cold Spring [CSR65CD]

Jest to kolaboracja Henrika Nordvargra Björka powszechnie znanego np. z MZ.412 jak i z rozlicznych solowych dokonań z amerykańskim, dość tajemniczym projektem GOAT (o którym co prawda czytałem ładnych parę lat temu, jednak nie miałem okazji jak dotąd posłuchać). Rękę Nordvargra słychać tu wybitnie, poza tym płyta wydziela wyczuwalny na kilometr odór siarki i od okładki poprzez tytuły utworów ("Goatlord Rising", "Filthdaemon", itp.) epatuje satanizmem. Patrząc na oprawę graficzną, a nie znając wykonawców, miałbym 666% pewności, iż jest to album black metalowy. Dużo tu harsh noise, ciężkiego, miażdżącego industrialu, odrobina dark ambientu… Gitarowe sprzężenia, ostra do granic elektronika, makabrycznie przesterowane wokale gdzieś w tle, trochę rytmów… Gdybym miał uskuteczniać jakieś porównania, rzuciłbym takimi nazwami jak MZ.412 (ale ten bardziej wybuchowy, jak niektóre motywy na "Burning the Temple of God" lub "Nordik Battle Signs"), trochę (raczej więcej niż trochę) "amerykańskiej szkoły" noise (TAINT, STEGM, RICHARD RAMIREZ) i… te "rytualne" wstawki rodem ze starych płyt BESTIAL SUMMONING albo BEHERIT (nie żartuję). Zresztą, płyta poświęcona jest pamięci Quorthona - legendy sceny BM, a jeden z utworów nosi tytuł "Beyond the Quorthonian Realms", więc wszystko wydaje się jasne. Płytka jest bardzo, powtarzam: BARDZO chaotyczna, a jednak paradoksalnie spójna. Jako że harsh noise struktury jako takiej nie posiada, mamy tu wściekły chaos, a mózg pragnie za wszelką cenę wyciec uszami. Z drugiej strony, gdy pojawiają się rytmy i wspomniane ambientowo-rytualne wstawki, struktura, owszem, jest, a po plecach przechodzą lodowate ciarki. Ostatni utwór natomiast przypomina o innym dziele Nordvargra, któremu na imię FOLKSTORM (tyle, że bez wokali). Doskonała pozycja na sadystyczno-diabelskie nocne rytuały!

J.W.


www.coldspring.co.uk



(Apostazja '4)