Apostazja -amgazyn muzyczny



halo_manash.jpg - 12275 Bytes



HALO MANASH "Am Kha Astrie"
CD '2008
Aural Hypnox [AHB10]

Rytualnego obrządku w wykonaniu HALO MANASH i pod egidą Aural Hypnox ciąg dalszy. Finowie wydali już bodajże sześć albumów dla tejże wytwórni. "Am Kha Astrie" ukazało się w 2008 roku, kilka miesięcy po opisywanej już kiedyś przeze mnie "Language of the Red Goats".

HALO MANASH to mistrzowie w kreowaniu klimatów przy których można poczuć się naprawdę nieswojo. Wielu innych muzyków straszy, ale jest to bezpieczna groza spod znaku Draculi lub Freddy'ego Krugera. Finowie z kolei wcale nie muszą się silić na projektowanie całej otoczki, tworzenie konceptów itd., gdyż tutaj "straszne" są dźwięki same w sobie. Jęki i zawodzenia w dwóch pierwszych utworach na tyle skutecznie wkręcają się w świadomość (a także, a być może zwłaszcza, w podświadomość), że nie trzeba dodatkowo żadnych opowieści o ciemnych lasach, dziwnych stworach czy innych mniej lub bardziej namacalnych straszydełkach. Oni oddziałują na bardziej spirytualnym poziomie, sięgają w głębiej w człowieczą jaźń, tam gdzie nierzadko sami świadomie nie mamy dostępu.

Tyle w kwestii duchowej. Czytelnik pewno znudzony już tymi wywodami wolałby wiedzieć po prostu "jak to, kurde, brzmi!". To, co mi się podoba, to znikome (czy też wręcz zerowe) użycie elektroniki. Wszystko zagrano na takich instrumentach jak dzwony, rogi, kości itp. Muzycy deklarują głęboką więź z Naturą, z Ziemią i jej pierwotnymi energiami, toteż użycie takich a nie innych sprzętów nie powinno dziwić. A muzycznie, to podobnie jak na innych płytach mamy do czynienia z rytualnie zabarwionym dark ambientem. Raczej subtelnym w wyrazie - klimat cały czas gęstnieje, ale żaden punkt kulminacyjny nie nadchodzi. Szumy, zawodzenia, głuche, pierwotne rytmy, które przykryte warstwą dronu nigdy jednak nie wybijają się na powierzchnię - oto całe HALO MANASH na "Am Kha Astrie".

Wydano to w charakterystycznym dla Aural Hypnox składanym kartoniku w kolorze brązowym, tak że jeżeli ktoś lubi tę wytwórnię, także tym razem się nie zawiedzie.

Stark


www.helixes.org
www.myspace.com/halomanash



(Apostazja '4)