ICH WOLLTE, ICH KÖNNTE "In Memoriam"
12" '2006
Treue Um Treue [TUT005]
Ileż melancholii może się zmieścić w 35 minutach? Pytaliście się już o to kiedyś samych siebie? Ileż refleksji, które płyną leniwie w waszych głowach, gdy zamykacie oczy? Ileż niewypowiedzianych słów, tęsknot i smutków? Jeśli ktoś z was chciałby uzyskać podpowiedź, służę pomocą. 35 minut muzyki na albumie "In Memoriam" grupy ICH WOLLTE, ICH KÖNNTE, jest wypełnione tym wszystkim po brzegi, a co za tym idzie daruje wrażliwemu słuchaczowi bilet na podróż do wewnątrz siebie, umożliwia przejrzenie się w zwierciadle własnych myśli, uczuć. Gdy słucham tej muzyki ogarnia mnie wyciszenie, czas zaczyna płynąć wolniej a w głowie rodzą się marzenia, odżywają wspomnienia te dalsze i bliskie, i zaczyna się robić tak ciepło, na twarzy pojawia się delikatny uśmiech a serce bije równo, spokojnie, miarowo… To taka radosna inkarnacja czegoś, co zarówno jest smutne, ale zarazem nie jest. Paradoks, który mogą stworzyć osobowości starające się zrozumieć siebie, odnaleźć klucz do bram wątpliwości… Jeśli odbiorca tych dźwięków poczuje to samo, misja zostanie spełniona, jakkolwiek ją nazwiemy. Szczęściem, spokojem, spełnieniem. Tym czymś, czego niektórzy szukają bezskutecznie przez całe swoje życie. Muzyka ICH WOLLTE, ICH KÖNNE na pewno sprawi, że poszukiwania nie będą do końca bezowocne.
Za ten doskonały album odpowiedzialni są muzycy WERMUT. Aby rozszyfrować moje osobiste impresje powiem tylko, że zawartość płyty tworzy dziewięć głębokich utworów w estetyce cold / romantic / electro. Mam szczęście być posiadaczem przepięknie wydanego, limitowanego do 303 kopii winylu. Płyta ta nie zostanie wydana na kompakcie, warto więc się pospieszyć i nabyć ją w Treue um Treue. Jeśli ktoś się zastanowił nad tym co napisałem, na pewno nie będzie żałować wydanych pieniędzy.
Tomasz Borowski
http://eys.online.fr/tutrur
(Apostazja '4)

