Apostazja -amgazyn muzyczny

ildfrost1.jpg - 9747 Bytes



ILDFROST "You'lI never sparkle in hell"
CD '2000 [62:09]
Fluttering Dragon [dragon 0.10]

Już utwór "Slept awake" ze składanki Cold Meat Industry "The Absolute Supper" dawał dużo do myślenia. Skoczny, rytmiczny, zupełnie odmienny od utworów zawartych na dwóch pierwszych płytach. Taka też w dużej mierze jest nowa płyta zespołu ILDFROST, który to z wytwórni Rogera Karmanika przeniósł się pod skrzydła Trzepoczącego Smoka. Znajduje się na niej trzynaście utworów z czego pierwszy "Undone" i ostatni "Done" stanowią, jak nie trudno się domyślić pewnego rodzaju wstęp i zakończenie, co powoduje, iż zamknięta w ramy płyta stanowi pewien koncept. Utwory na płycie są bardzo zróżnicowane, ale nie może być tu mowy o żadnym eklektyzmie. Łączy je po prostu jakiś wspólny bliżej nie określony pierwiastek. Utwór drugi to prawdziwy szamański rytuał, odprawiany w niezrozumiałym języku, przechodzący w niesamowite transowe szaleństwo. Piątka to z kolei przedziwne dźwięki, otaczające nas zewsząd, powodujące, iż rozglądamy się niepewnie wokół siebie. Na płycie znajduje się bardzo dużo elektroniki sprawiającej, iż poszczególne utwory tętnią życiem. Mnóstwo tu też sampli, zarówno tych z odgłosami natury, jak i gadaniem ludzi. Wyrazy uznania należą się również za oprawę graficzną albumu, przepięknie wmontowane w rozkładaną okładkę zdjęcia. Płyta według mnie rewelacyjna. Chyba mogę zaryzykować, że na dzień dzisiejszy jest to mój numer jeden w 2000 roku. Hmm... i na razie nie widzę kandydata, który mógłby zdetronizować ILDFROST.

SS


www.serpent.com.pl


(Gruft '1)