IRM "Oedipus Dethroned"
CD '2000 [49:55]
Cold Meat Industry [cmi87]
Kolejna porcja sonicznej nienawiści spod znaku CMI, jednak tym razem Roger zaoszczędził nam chronicznego zapalenia nerwów słuchowych (laryngolodzy zacierają łapki na fanów głośnego słuchania np. SLOGUN czy SUTCLIFE JUGEND), lecz jednak nie pomyślał o naszych mózgach, w których IRM sieje totalne spustoszenie... Zaczyna się całkiem niewinnie, pierwszy utwór "The Celebration of Untouched Skin", "niewinny" Darkambient z jakąś panią nucącą sobie cichutką melodię i nagle... Jej głos niknie w zwałach chrzęszczącej elektroniki niczym nadmorska wydma w porywistym wietrze. Staje się coraz bardziej duszno, a gdy po chwili anonimowy psychopatyczny cyborg zaczyna wypluwać ze swych zardzewiałych ust chore krzykliwe rozkazy wiadomo już w czym rzecz! Pełen nienawiści i agresji Power Electronics. Może zabrzmi to paradoksalnie, ale ten gatunek elektronicznego hałasu może być przyswajalny! Nie znajdziecie na tej płycie rwących uszy pisków, przesterów, sprzężeń, ale dźwięki podane w sposób stonowany, spokojny (nie jestem pewien czy to określenie pasuje do nurtu Power Electronics). Owszem można znaleźć tutaj moc buczenia i stukotu, lecz we wszystkim zachowane są odpowiednie proporcje. Nad całością królują zwyrodniałe, przesterowane krzyki, nabierające czasami formę dialogu (dwa wokale zmiksowane w odmienny sposób) co naprawdę robi wrażenie. Wyobraźcie sobie dwóch plujących na siebie z nienawiścią futurystycznych dyktatorów. Czad. IRM to International Revolutionary Movement. Nazwa bandu doskonale oddaje jego przekaz dźwiękowy.
Tomasz Borowski
www.coldmeat.se
(Apostazja '1)
