Apostazja -amgazyn muzyczny

iu.jpg - 9243 Bytes



UMBRA / ILDFROST "Possum Play Falcon"
CD '2002 [56:50]
Fluttering Dragon [dragon 0.24]

Po raz kolejny Xak uraczył nas bardzo fajnym (czytaj mrocznym, tajemniczym albo innym słowem z tej bajki) wydawnictwem. Jeśli chodzi o UMBRĘ, to są już jej ostatnie dokonania wydane pod szyldem Fluttering Dragon, ale cóż, macki wielkiego muzycznego biznesu sięgają coraz dalej, ale mniejsza z tym. Przejdźmy do rzeczy. Część, którą wypełniają utwory Umbry, jest, jak zwykle w przypadku tego projektu, przepojona szeroko rozumianą magią i związanymi z nią klimatami. W pierwszym kawałku Pani Eliza śpiewa (?) niczym sama Diamanda Galas i przyznać muszę, że wychodzi jej to znakomicie. Opętanie i nic ponadto. Drugi numer zaopatrzony jest w chwytliwe beaty i wpadający w ucho refren, a pozostałe dwa kawałki to klimat, jaki znamy z "Ater". Złowróżbnie, mistycznie, wciągająco. Bardzo dobre utwory. Kolej na ILDFROST. Ach, Norwegowie zaskakują mnie na maxa bardzo świeżym podejściem do muzyki. Wszystkie konwenanse, czy też wierność stylom, zostały odsunięte na bok ustępując miejsca wielkiej progresji i zmianie w stosunku do poprzednich dokonań. Wszystko brzmi tu niesamowicie świeżo dozując przy okazji mym receptorom słuchowym dawkę naprawdę nietuzinkowej i oryginalnej muzyki. Zaznaczę jednak, że nie jest ona łatwa, trzeba się z nią oswoić i dać jej szansę. A naprawdę warto. Zdecydowanie. Post Jazz, taka też perkusja, czasem lekki basik, improwizacyjne żeńskie wokale, plemienne bębenki, sample, kokieteria, eklektyzm, recytacje, psychodelia, wyrafinowanie. Wystarczy to wszystko połączyć i mamy ILDFROST jak malowany! Jestem pod dużym wrażeniem, ale polecam ten materiał tylko otwartogłowym.

Tomasz Borowski


www.serpent.com.pl


(Apostazja '2)