Apostazja -amgazyn muzyczny



k_k.jpg - 6995 Bytes



KANNONAU "Kannonau"
CDr '2006 [19:03]
Misty Circles

KANNONAU prezentuje włoską odmianę dark/neofolku. Jeżeli już miałbym wybierać, zdecydowanie wolę ją od niemieckiej. W żadnym jednak wypadku nie oznacza to, że ta płytka, której tytuł brzmi dokładnie tak samo jak nazwa zespołu, jest tworem wybitnym, czy choćby bardzo dobrym. Mamy tu pięć raczej krótkich numerów. W dwóch pierwszych ("Respice Finem" i "Third Level") prym wiedzie gitara akustyczna i smutne męskie wokale, zresztą dość przeciętne, żeby nie skłamać. W "Third Level" wokalistę swoim zawodzeniem wspomaga niewiasta. "Tragedia d'Amore e di Morte" różni się od numerów otwierających minialbum. Niepokojący podkład muzyczny, marszowa rytmika oraz z uczuciem recytowany po włosku poemat "Contemplazione Della Morte" autorstwa Gabriele D'Annunzio. Niezły jest utwór numer cztery, czyli uciekający w kierunku neoklasyki "La Fine dell'Uomo", który jako pierwszy wywołał u mnie jakieś większe emocje. Minorowa organowa melodia i rozdzierająco smutny śpiew, zresztą nie mogło być inaczej przy takim tytule... Przydałoby się jednak potężniejsze brzmienie. W podobnej stylistyce utrzymany jest ostatni na tej krótkiej płytce "L'Eterna Donna".

Kojarzyć się to może np. z Death In June albo The Green Man... Momentami jakbym też słyszał echa The Well of Sadness. Zresztą o ile się nie mylę, to wszystko to są koledzy (oprócz DIJ rzecz jasna, choć kto ich tam wie...). Całość raczej nie wywołuje zgrzytania zębami, zbyt krótka to płytka aby zdążyć się zdenerwować. Ale o jakichś specjalnych zachwytach czy uniesieniach też trudno tu mówić. Zobaczymy jak będzie na pełnometrażowym wydawnictwie.

Stark


www.myspace.com/kannonau




(Apostazja '4)