KARJALAN SISSIT
"Fucking Whore Society"
LP '2009
Eternal Soul [ES LP03]
Czekałem, czekałem, aż się doczekałem. Dzień, w którym odbierałem paczkę z Niemiec będzie na zawsze dniem wartym upamiętnienia.
Tytuł się rzuca w oczy, jak również okładka. Zainteresowanych odsyłam do strony internetowej, tudzież do wytwórni. Winyl jest szary z takimi „smutnymi” plamami. Muzyka natomiast... klękajcie, narody. Czy ktoś kiedykolwiek lepiej opisał (chodzi mi o muzykę) gorycz, zniesmaczenie i bezlitosną pustkę? Nie wiem, chociaż przelazło mi przez ręce tysiące płyt. A więc rozpoczyna się „Starą, psychopatyczną kurwą”. Dodajmy do tego fakt, iż strona „A” nazywa się „Huora” = „Dziwka”, strona „B” - „Perkele” = „Diabeł, kurwa, itp...”. Strach zasiadać do lektury. Jednak do odważnych świat należy i niżej podpisany zasiadł. Ktoś, kto zakochał się beznadziejną skądinąd miłością w dwóch poprzednich płytach Pana Pesonena, z pewnością nie będzie zawiedziony. No, chyba, że faktem, którym to zawiedziony jest niżej podpisany: NIE MA ŻADNEJ FIŃSKIEJ PIOSENKI!!! A ja je tak straszliwie lubię! Tyle tam procentów, że ze słuchu się uchlać można... A ile melancholii i rozmyślań... Jednak nic to dla mnie – kocham tę płytę tak samo, jak kochałem (i kocham) „Karjalasta Kajahtaa” oraz „Tanssit on Loppu Nyt”. Niczym się od nich nie różni, a wręcz przeciwnie. Grzmi, pobrzmiewa, niektórym słuchaczom może się kojarzyć z nurtem power electronics; ja jednak się pod tym nie podpiszę (chociaż uwielbiam ten nurt) – zbyt dużo tu goryczy... Zgorzknienie, alkoholizm i perwersja... Oto, czym ta płyta epatuje. Nie powinno to nikogo cieszyć... A mnie jednak, i owszem. Wreszcie znalazł się Ktoś, Kto mnie rozumie. „Bombastyczne eksplozje”, chóry, bębny... że o wrzaskach i przepitych głosach nie wspomnę. Nie, no, Panie i Panowie! Gramofony w jedną, flaszki w drugą dłoń... Trza już zaczynać!!!
Tanssimaan
www.myspace.com/karjalansissit
(Apostazja '4)
