Apostazja -amgazyn muzyczny



lbcd.jpg - 16941 Bytes



LARK BLAMES "The Reins of Life"
CD '2010
Ur Muzik [UR 002]

Ciężka sprawa, napisać coś sensownie o "The Reins of Life" i nie skłamać. Przyznaję, że nie znam poprzedniej płyty LARK BLAMES i nie wiem, jak mogły wyglądać prace nad "Chimney", wydaje mi się za to, że nagrywając "The Reins of Life" panowie Marc Blackie (Sleeping Pictures) i Lloyd James (Naevus) mieli sporo zabawy. A przy okazji być może raczyli się mniej lub bardziej zakazanymi specyfikami, gdyż muzyka zawarta na płycie ma taki właśnie nieco narkotyczny, albo raczej halucynogenny charakter.

Przywodzi mi na myśl album LARK BLAMES twórczość różnego rodzaju rockowych eksperymentatorów z lat siedemdziesiątych. Być może osoba Roberta Frippa byłaby tu jakimś kierunkowskazem. Może nie tyle w kwestii samej muzyki, jej klimatu (choć na pewno to też trochę), ale bardziej w zabawie formą, nie unikaniu improwizacji, a wręcz przeciwnie i ogólnie nie zwracaniu uwagi na konwenanse. Utwory na płycie są bardzo rozbudowane, masywne, bogate w brzmienia, a przy tym mające w sobie takiego "brudnego" rockandrollowego, momentami niemal stonerowego (stonerskiego?) ducha. Bas i perkusja są motorem napędowym każdego numeru, a wspomagają je raz delikatne dźwięki gitary akustycznej, innym razem industrialne zgrzyty, jeszcze innym dostojne dźwięki Hammonda. Tyle, że zdecydowanie nie jest to płyta folkowa ani industrialna, jak można by się spodziewać po tych właśnie muzykach. Psychodelia, eksperyment, halucynogeny - lubicie pławić się w takich klimatach? Sięgnijcie po "The Reins of Life", bo ci dwaj panowie zdecydowanie stanęli na wysokości zadania.

Stark

www.myspace.com/larkblames
www.urmuzik.pl
www.myspace.com/urmuziklabel







(Apostazja '4)