Apostazja -amgazyn muzyczny

Mike-Shannon.jpg - 39474 Bytes



MIKE SHANNON "Memory Tree"
2LP/CD '2008
Plus 8

W mej pamięci podręcznej Mike Shannon figuruje głownie jako autor genialnego „Slight of hand” wydanego jak by nie patrzeć dobrych parę lat temu. Owszem, śledziłem dośc regularne popierdywanie Kanadyjczyka epkami we własnym Cynosure i pokrewnych imprintach, lecz poza pojedynczymi przypadkami nie dawały one cienia satysfakcji jaką czerpał z debiutu... mój układ małżowinowo-słuchowy. Był też moment załamania, który przyszedł po kompletnie nieudanym, przeeksperymentowanym albumie dla ~scape. Szkoda chłopa, niejeden pewnie pomyślał, ale jak to w dobrych bajkach bywa, po burzy przychodzi słońce i tak też się stało w tym przypadku, a meteorologiem dobrej prognozy stał się sam Richie Hawtin, którego wydał w swoim Plus 8 „Memory Tree” - trzecie pełnowymiarowe dziełko Shannona.

Powrót do kanadyjskiego ogródka ma dla Shannona jak najbardziej pozytywny skutek. Płytka pięknie śmiga w rytmicznie ostro ciętej, groovy stylistyce spod znaku liścia klonu (pamiętacie „Montreal Smoked Meat”? Fuck yeah... jeszcze Kanada nie zginęła póki my żyjemy). Co prawda inicjujący album „beyond incubation” swym leniwym post-idmowym stylem zbija tą tezę nieco, jednak już następujące bezpośrednio po nim „Mercury Mile” i „Wolf Module” nie pozostawia złudzeń, że parkiety będą wypucowane obuwiem na błysk. Wysokiej jakości froterka rytmicznie balansująca pomiędzy Detroit a deep house, utrzymuje się zasadniczo przez całą długość albumu z małymi przerwami na papierosa, przy lekko spowolnionymi „Enero” i funkującymi za sprawą klawisza Vincenzo „Uno Para de Sol”. W drugiej części płyty słuchacz, choć zasadniczo pozostawiony nadal na przytupie, wchodzi jednak coraz głębiej w las okołoelektronicznych smaczków producenckich, tworzących ów niepowtarzalny klimacik, który niegdyś ujął mnie tak mocno na debiucie. Rewelacyjna rytmika, ujmująco ciepłe linie melodyczne oraz świetnie budujące nastrój kompozycyjne zwroty sytuują album daleko od tradycyjnej parkietowej sieczki, stworzonej ku radosnemu spalaniu kalorii. „Memory Tree” to umiejętnie skanalizowana eksplozja talentu Shannona znakomicie sprawdzająca się także (a może nawet przede wszystkim) w warunkach domowego odsłuchu. HQ


yac


diggin.pl
www.m-nus.com