Apostazja -amgazyn muzyczny

NEKYIA-Alhemalady.jpg - 36849 Bytes



NEKYIA "Alchemalady"
CD '2008 [60:40]
Beast Of Prey [bop 5.2]

Stoi na uboczu tej całej naszej sceny NEKYIA, nie wdaje się w żadne dyskusje i po prostu robi swoje. Najpierw debiut dla nieodżałowanej Fluttering Dragon, teraz już trzecia płyta dla Beast Of Prey. Materiał to już dość stary, bo nagrany w 2002 roku (wtedy kompromitowały się Orły Engela, rany ale to dawno już było), jednak wciąż robiący niezłe wrażenie. W kontekście NEKYI (to się odmienia w ogóle?) często wspomina się o problemie ze sklasyfikowaniem tej muzyki, z określeniem jej przynależności gatunkowej. To fakt, rytmiczny industrial przeplata się tu z ambientem, okazjonalnie wplecione elementy gotyku, metalu, postrocka, jakieś orientalne wpływy itp. Aczkolwiek czasem przebąkuje się o Sanctum, zwłaszcza ich pierwszej płycie której zresztą ja sam również jestem wielbicielem. I w rzeczy samej coś w tym jest. Sporo tu elementów zbieżnych z "Lupus in Fabula", choć powiedzmy sobie szczerze - mistrzowie nie zostali zdetronizowani. Może na następnej płycie. Podobnie jak u Szwedów silnym elementem "Alchemalady" są wokale, zarówno te męskie jak i kobiece. Choć niestety nie da się ukryć, że mimo iż brzmią one bardzo dobrze, nad angielskim trzeba jeszcze sporo popracować, gdyż chwilami ten "polski" akcent dość mocno przeszkadza w odbiorze. Mimo to raczej warto zapoznać się z "Alchemalady", zwłaszcza jeżeli ma się ochotę na muzykę dość oryginalną jak na nasze warunki. Tak jak mówię NEKYIA zawsze robiła swoje i chyba nie zanosi się aby w najbliższej przyszłości miało się coś w tej kwestii zmienić.

Stark


www.nekyia.pl
www.beastofprey.com





bop52.jpg - 79349 Bytes