Apostazja -amgazyn muzyczny

op.jpg - 2004 Bytes



O PARADIS "Las Nubes que Mueren"
2CD '2006 [92:00]
Punch Records [PUNCH 016]

Cóż mogę napisać o kolejnej porcji muzyki, zespołu, który uwielbiam, od kiedy usłyszałem go po raz pierwszy na składance magazynu Cold, dobre cztery lata temu? Cóż mogę powiedzieć, gdy na mym stole leży elegancki, biało-szary digipack z dwoma płytami zespołu, który wciąż wywołuje we mnie tak silne emocje? Czy napiszę obiektywną recenzję, czy me słowa będą miarodajne dla czytelników? Dla niektórych na pewno… Dla tych, bardziej wrażliwych, zwariowanych i uczuciowych. Po czterech pełnowymiarowych albumach, dwóch kolaboracjach z NOVYM SVETEM i jedną z TOTENLIEDER, przyszedł czas na składak autorskich utworów niepublikowanych i rzadkich. Nie jest to jednak w żadnym wypadku jakiś tani produkt mający na celu podreperowanie budżetu wytwórni. A co w takim razie? To coś, od czego nie mogę się oderwać od dobrych dwóch miesięcy. Coś, czego słucham codziennie, przynajmniej po kilka minut, coś, co sprawia, że życie staje się piękniejsze, coś, co pozwala wciąż mieć nadzieję, coś, co pomaga przetrwać każdy kolejny dzień. Coś, czym winna być muzyka. Czystymi uczuciami i emocjami. O PARADIS jest zespołem jedynym w swoim rodzaju, podobnie jak wszystkie inne grupy z Punch Records. Jest szczególny i od razu rozpoznawalny. Specyficzny koktajl trip hopu, muzyki psychodelicznej, śródziemnomorskiego folku i neo kabaretu. Sferę dźwiękową uzupełnia niesamowicie ciepły głos Demiana wyśpiewującego po hiszpańsku swe ulotne frazy traktujące o refleksji nad miłością, osamotnieniem i przemijaniem. Radość i smutek, ciemność i jasność. Tęsknota i zaspokojenie. Takie albumy nie ukazują się zbyt często, bo mało, kto potrafi w ten sposób zamieniać uczucia w dźwięki. Wielka klasa.

Redakcja Apostazji wybiera się do Lipska na Punch Festival, by zobaczyć O PARADIS (i inne zespoły z wytwórni) na żywo. Szykują się dwie magiczne noce. Wyczekujcie fotorelacji na Apostazji.


Tomasz Borowski


www.o-paradis.com
www.myspace.com/oparadis
www.punchrecords.it



What can I write about the next portion of music of the group that I adore since I heard them on the medley of Cold magazine for the first time about for years ago? What can I say, when I look at the elegant, white-gray digipack with two CDs of the band, that still evokes so deep emotions in me? Will my review be objective, and my words reliable for readers? For some of them yes…for those more sensible, crazy and emotional. After four LPs, two collaborations with NOVY SVET, and one with TOTENLIEDER, its time for the medley of author's compositions, unpublished and rare. But it is not some kind of cheap product made for improving a record company budget. What is it then? It is something, that I can't tear myself away for two months. It is something that I listen to every day, at least for a couple of minutes, something that makes my life more beautiful, something that makes me still believe, something that helps me to get through another day. It is the essence of music. It's pure feelings and emotions. O PARADIS is the group one of the kind, likewise all the other bands from Punch Records. O PARADIS is remarkable and recognizable at a first glance. It is specific cocktail of trip hop, psychodelic music, Mediterranean folk and neo cabaret. Sphere of sound completes incredibly warm voice of Demian singing in Spanish his faint phrases about reflection on love, solitude and passing. Joy and sorrow, darkness and lightness. Longing and satisfaction. These kind of long-plays do not appear very often, 'cause just few people can change feelings into sounds the way they do it. Class of its own.

Editorial staff is going to Leipzig on Punch Festival, to see O PARADIS (and other bands from record company) live. It's gonna be two magic nights. Expect photos on Apostazja.


Tomasz Borowski


Specjalne podziękowania dla Moniki za tłumaczenie. Besos;)




(Apostazja '4)