
COMANDO SUZIE / O PARADIS "Split"
7" '2007
Punch Records [PUNCH 021]
COMANDO SUZIE jak niektórzy już wiedzą, jest grupą pochodzącą z Barcelony. Kilka ich utworów demo w estetyce electro/pop można od jakiegoś czasu posłuchać na myspace, zaś ten siedmiocalowy split z O PARADIS jest ich oficjalnym debiutem. COMANDO SUZIE zamieściło na tym splicie utwór „El Pequeno Tamborilero”, czyli tłumacząc na polski: „Mały dobosz”. Kawałek ten jest nieco inny od tych wspomnianych wyżej demówek. Och, jak ja lubię tą piosenkę, no i rzecz jasna tekst, który moim zdanie jest absolutnie fantastyczny. Jeszcze chyba nikt nie wpadł na to, by nagrać tak świetny neo folkowy kawałek, który neo folkiem nie jest. Ha, a czym właściwie jest neo folk?. Na pewno nie runami, mundurami i wystrzałami armatnimi. Z resztą to już rozważania na inną okazję, bo nie chcę za bardzo rozzłościć czytelników tej recenzji, do których owy tekst się odnosi, bo na pewno tacy się znajdą;). Więc cicho, sza! Reasumując, brawa dla Raula i spółki za odwagę, bezpretensjonalność i za poczucie humoru, rzecz jasna! Czekam na więcej. A na deser dla wszystkich chętnych i niechętnych mały prezent, cały tekst z „El Pequeno Tamborilero” (by zrozumieli, że słów „folk” czy „totenkopf” można użyć również w innym, niż zazwyczaj kontekście).
"Zawsze chciał grać w folkowym zespole
I uderzać w bębny
Wyglądać jak mały żołnierz z totenkopfem na mundurze
Nawet, jeśli urodził się w andaluzyjskiej wiosce
I dorastał na przedmieściach
Zawsze czuł się Europejczykiem, a nawet bardziej, Aryjczykiem
Graj, Graj na swoim bębnie
Im ciężej, tym lepiej
Adolf Hitler jest twoim bogiem
Runy są twą religią
Popołudniami czyta Schopenhauera
Wieczorami pije absynt w barze
Koncert jego zespołu znów został zbojkotowany
Nagrywa taśmy demo w swoim domowym studio
Kiedy wraca z pracy
I marzy o podpisaniu kontraktu z niesamowitą, niemiecką wytwórnią
Graj, Graj na swoim bębnie
Im ciężej, tym lepiej
Adolf Hitler jest twoim bogiem
Runy są twą religią..."
Druga strona płytki należy do reszty załogi z Barcelony, czyli Demiana, O PARADIS i przepięknej kompozycji „Pergamino”. Rozpoczyna się niezwykle filmowo… Pianino, głos brzmiący jakby pochodził ze starej audycji, lub filmu hiszpańskiego. Dalej słyszymy „klasyczny” O PARADIS. Bez eksperymentów, innowacji, po prostu w estetyce, do której grupa zdążyła już nas przyzwyczaić na swoich pierwszych wydawnictwach. Płynąca ballada skłaniająca do refleksji. Tak bliska rzeczywistości i tak odległa od niej zarazem. Wciąż nie mogę się nadziwić, jak Damianowi udaje się za każdym razem wprowadzić moją duszę w stan tak silnego poczucia zawieszenia pomiędzy światami. I uśmiech, i nadzieja. One są zawsze w tej muzyce.
Tomasz Borowski
www.punchrecords.it
(Apostazja '4)
