CLOSING THE ETERNITY
"Northern Lights Ambience"
7'' 2006 [DR-78]
Grupa ta pochodzi z syberyjskiego miasta Ekaterinburg i dzięki kilku ściśle limitowanym wydawnictwom, zyskała wśród fanów mrocznego minimalizmu coś w rodzaju kultowego statusu. Omawiana płytka jest winylowym debiutem tej formacji. Wypełniają ją kosmiczne buczenia, pomruki i wwiercające się w podświadomość szumy. W każdym z dwóch utworów, oprócz wyżej wymienionych płaszczyzn dźwiękowych pojawiają się (a raczej wyłaniają z sonicznej mgły) dźwięki, które mi najbardziej kojarzą się z „suchymi” odgłosami strzelającego prądu między przewodami. Efekt jest naprawdę dobry, a co się z tym wiąże, słucha się tego krążka wyśmienicie. Porządny drone dark ambient.(cosmic drone). Skojarzenia z kilkoma albumami pochodzącymi z Cyclic Law Records są jak najbardziej na miejscu.
Opis wytwórni: Aurora Borealis-Drones.
Limit 300 kopii, ciemno błękitny winyl, ręcznie robiona okładka.
AALFANG MIT PFERDEKOPF
“Fragment 36”
7'' 2006 [DR-79]
Za ten niemiecki projekt odpowiedzialny jest Mirko Uhlig, który podobnie jak CLOSING THE ETERNITY wydał dotychczas tylko kilka CDR-ów. W międzyczasie Mirko założył również swą własną wytwórnię Ex Ovo i stara się podążać ścieżką kolorowego surrealizmu (jakkolwiek dziwnie to brzmi). Z tego co mi wiadomo, „Fragment 36” to pierwsza i ostatnia winylowa epka zrealizowana pod nazwą AALFANG MIT PFERDEKOPF. A co możemy na niej znaleźć? Dynamiczny, głęboki minimalizm i rzecz jasna mroczne i wyciszone, basowe buczenia. Są też odgłosy wody, padającego deszczu lub kapiącego „mini wodospadu” Sprawnie, w normie… i wciągająco… Warto.
Opis wytwórni: Fletingmelting Drones
Limit 300 kopii, zielono żółty winyl, ręcznie malowana, abstrakcyjna okładka.
RYN
"Whistle and I’ll come to you“
7'' 2006 [DR-80]
Kolejna winylowa premiera, tym razem stosunkowo nowego brytyjskiego duetu RYN. I znów możemy posłuchać dwóch utworów, które „na pierwszy rzut ucha” wydają się łudząco podobne do innych produkcji z gatunku buczącego ambientu, ale po wnikliwym przesłuchaniu nabierają swego indywidualnego wymiaru. Co je cechuje najbardziej, to skrajna monotonia. W każdej z kompozycji dzieje się niewiele. Mamy tu do czynienia z jednostajnymi falami dźwiękowymi, w których wszelkie wibracje i pulsacje są praktycznie jednowymiarowe. To jakby długie introdukcje do czegoś, co ma się za chwilę zacząć, ale nie chce nadejść. Po wielokrotnym przesłuchaniu tej epki, pozostaje we mnie uczucie niedosytu. A może zamierzeniem muzyków było właśnie takowe wywołać? Ciężkie chmury płyną po falach mojego umysłu. To nie jest niedosyt. To koniec.
Opis wytwórni: Power-Void Drones
Limit 300 kopii, purpurowy winyl, ręcznie robiona okładka
IN MEDITARIUM
"Mare Internum”
7'' 2006 [DR-75]
Mimo, że na dworze przygrzewa letnie słońce, to w moim pokoju zrobiło się bardzo ponuro i ciemno. Wszystko dzięki płytce ukraińskiego projektu IN MEDITARIUM. Stworzyli go wspólnie Siergiej Svitselnik (FILIVS MACROCOSMI) oraz Oleg Kolyada znany m.in. z FIRST HUMAN FERRO. W powietrzu przetaczają się fale gęstych pomruków, na których układają się fale quasi melodyjnych kolaży. Wszystko brzmi bardzo naturalnie. Nie ma tu sztuczności, syntetyki. Przez 14 minut możemy obcować z imaginacją dźwiękową, która może być adekwatna do brzmień ogromnych, zimnych jaskiń, cyrkulacji powietrza, odgłosu spadania wielkich głosów skalnych. Wystarczy uruchomić wyobraźnię, by znaleźć się pośród prawdziwej, pierwotnej ciemności.
Opis wytwórni: Esoteric Organic Drones
Limit 300 kopii, biały winyl i oczywiście ręcznie produkowany cover.
THO-SO-AA
„Dying Reveal“
7'' 2005 [DR-76]
Tym razem Drone Records wypuściła materiał projektu znanego wszem i wobec. Moi drodzy, oto niemiecki THO-SO-AA w roli głównej. Jak w wielu innych przypadkach, jest to pierwszy winyl w dyskografii grupy (choć właściwy debiut ma ona dawno za sobą, pierwsza kaseta ukazała się w 1995 r.). I co my to mamy… Mrok, mili państwo, mrok… Klasyczny do bólu mroczny ambient, z wszystkimi niezbędnymi aspektami do tego, by był właśnie bardzo dobrym, mrocznym ambientem. Moją uwagę przykuły sample w języku polskim, które można znaleźć w drugim utworze. Jednostajny głos i echo powtarzające raz za razem „cela śmierci” robi naprawdę ogromne wrażenie. Muszę przyznać, że projekt ten jest jednym z najmroczniejszych na polu złowróżbnego ambientu, jakie kiedykolwiek słyszałem. Dorównać mu może jedynie włoski AMON, YEN POX czy wczesne ARCHON SATANI. Uff, co za atmosfera.
Limit 300 kopii, czerwony winyl, biała okładka z naklejką
LUNAR ABYSS DEUS ORGANUM
“Brusnika”
7'' 2005 [DR-77]
Projekt ten jest dzieckiem pochodzącego z Sankt Petersbuga Evegnija Sarenko, który pod aliasem LUNA ABYSS QUARTET wypuścił na światło dzienne wiele wydawnictw we wszystkich formatach. Na „Brusnika” mamy do czynienia z gatunkiem bardziej „miękkiego”, szamańskiego ambientu. Electro-akustyczne drony, kobiece głosy, analogowe, „kosmiczne” dźwięki. Muzyka ta wydaje się brzmieć jak jedna, długa, intensywna emocjonalnie mantra, przy której można odpocząć i odpłynąć w inne stany świadomości, choć zamiast mroku znajdziemy w niej ciepłe, abstrakcyjne pejzaże.
Opis wytwórni: Ethno-Organic Otherworld-Drones
Limit 300 kopii, czerwony winyl. Każdy cover jest ręcznie malowanym obrazem. Każdy jest inny!
Tomasz Borowski
www.dronerecords.de

