OTHILA "Elements"
CD '2002
Divine Comedy Records [DC 013]
Kiedy jesteś w lesie, myślisz czasami o tym, co jest pod ziemią? Korzenie drzew są ciche i ich nie widać. Nie szumią na wietrze, nie pachną, większość z nich nie widzi słońca ani chmur i całe życie pracuje pod ziemią, nigdy nie oglądając rezultatów swojego działania. Na powierzchni chodzą ludzie pyszniąc się swoim statutem panów stworzenia i nie poniżając się do poświęcania uwagi czemuś tak niepozornemu jak korzenie. A przecież - bez nich nie było by wokół nas niczego, co rośnie. Ktoś wtrąci tu, że to są sentymentalne bzdury. No i dobrze, tylko że to tak silnie przemawia do mojej wyobraźni, jak wizja ogolonej planety, gdyby nie było korzeni. Lubię myśleć o nich, jak przechowują życie przez całą długą zimę, jak gromadzą zapasy i siły, by - gdy przyjdzie pora - wydźwignąć do słońca pędy, namówić gałęzie drzew do wypuszczenia liści. Życie, trwające niekiedy przez kilka stuleci, gdy na powierzchni ziemi ludzie przemijają z pokolenia na pokolenie. Jaką naukę wyciągniemy dla siebie, czy rzeczywiście człowiek jest wolny, odcinając się od natury i swoich "korzeni"?
Może na to pytanie potrafi odpowiedzieć wam OTHILA, biorąca udział na kompilacji zamieszczonej we francuskim piśmie Cynnfeirdd '16 i '17. Ich pierwszy debiutancki MCD był dobrą zapowiedzią "Elements". Ten projekt z runiczną żywiołowością porywa nas w świat, z dala od realności i konfrontuje z osobliwa siłą żywiołu, jak - wiatr, ogień, ziemia, woda i powietrze. Każdy żywioł jest wcielony w całkiem zgodny muzycznie sposób i każde pięć wspaniałych utworów objawia się z właściwą intensywnością. To, co robi John Doe i Lionel G. na "Elements", z trudem można włożyć do jednorodnej muzycznej szuflady. Transowy post-industral? Całość to połączenie atmosfery mistycznego RAPOON, rytualnego MORTHOUND, szamańskiego APOPTOSE, czy nawet THIS MORN' OMINA. W ten sposób OTHILA oferuje słuchaczowi wiele możliwości interpretacyjnych i nie daje jednoznacznej odpowiedzi na żadne pytanie. Album, który opłaca się całkiem dokładnie posłuchać i na to całkowicie musimy się zdać, żeby prawidłowo go zrozumieć. To nie jest strawna treść, ale bardzo magiczna. Właściwie ten kto znajdzie dojście do "Elements" zostanie wynagrodzony muzyczną perłą. Bardzo dobra płyta!
Tomasz Reichelt
http://divineco.records.free.fr
(Apostazja '2)
