PRAGNAVIT "Svietacjam"
CD '2007 [65:25]
Crivia Records
Zupełnie niespodziewanie znakomita płyta. Kojarzyłem co prawda wcześniej nazwę PRAGNAVIT, ponoć jakąś legendę białoruskiej sceny, ale nie czułem chęci ani potrzeby zapoznania się z jej twórczością. Duży błąd.
Najprościej rzecz ujmując określiłbym muzykę PRAGNAVIT jako połączenie Kayno Yesno Slonce i Northaunt. Mamy tu podobnie "wschodni" klimat jak na płytach bułgarskiego projektu, z kolei podobieństwa z Northaunt dostrzegam w podobnej melodyce, nastroju pełnym melancholii i zadumy, a jednocześnie pewnej jakby zgodzie z Naturą. Pogodzeniu się z faktem, że to ona rządzi, że człowiek w konfrontacji z Nią jest o... taki malutki. Dużo tu odgłosów otoczenia, typu płynąca woda, krzyczące mewy itp. Wykorzystane one są jednak w nieco inny sposób jak choćby u Alio Die. Nie mają na celu wprowadzenie kojącego transu, lecz raczej swego rodzaju nostalgię, tęsknotę za czasami kiedy cywilizacja nie wepchnęła jeszcze swoich wszechobecnych macek gdzie tylko się da.
Nie jest to specjalnie skomplikowana muzyka. Powiem więcej, swoja złożonością i wyrafinowaniem przypomina raczej niektóre dzieła naszych wyrosłych z Black Metalu folkowych ambientowców. Tym razem jednak w prostocie tkwi siła a w kwestii sugestywności wypowiedzi PRAGNAVIT i tak bije tamtych muzyków na głowę.
Bardzo prosta ale i bardzo niezwykła to płyta. Polecam, bez dwóch zdań.
Stark
www.stigmata.name
(Apostazja '4)
