
…No i zaczęło się. Wrotycz/Apostazja postanowili zorganizować koncert akurat w poniedziałek. Zresztą podyktowane to było przyczynami od Nich niezależnymi. Okazało się, że muszę przebyć 326 kilometrów w samotności i uskuteczniać Kolejowe Zło. Nic to jednak dla mnie, za KARJALAN SISSIT wszak dałbym sobie głowę uciąć, a przyjaciół trzeba wspierać. Patologiczne Koleje Państwowe szczęśliwie dowiozły mnie do Poznania, więc szybko udałem się do Piwnicy 21, gdzie czekał już Szymon z Wrotycz Rec. Po serdecznym powitaniu, pojawił się nie kto inny, tylko sam Markus M. Pesonen; zaiste powiadam Wam, zaszczytem dla mnie było uścisnąć z Nim prawice i usiąść przy piwie, porozmawiać o życiu, przeszłości i wódce. Pogwarzyliśmy więc sobie jakiś czas, pojawili się później pozostali znajomi i przyjaciele, więc było wiele powitań, a i całusy się zdarzały (co dla muzyka Niegrzecznej Pensjonarki jest nader istotne).
Wreszcie ruszyła maszyna, jak pisał poeta...
Zaczął GUSTAF HILDEBRAND, znany wcześniej z projektu LITHIVM. Był to dość typowy dla Szwecji dark ambient, z równie typową dla Szwecji projekcją filmową. Wiele niskich częstotliwości, drony… Ogólnie bardzo dobrze, choć mało koncertowo moim skromnym zdaniem. Później przyszedł czas na Kanadę, na szefa Cyclic Law Rec., czyli na VISIONS. I tu było bardzo podobnie, choć projekcja różniła się zasadniczo od tej, którą prezentował Gustaf. Tu mieliśmy okazję ujrzeć różne kosmiczne zdjęcia, planety w różnych konstelacjach… A co do samej muzyki - przypominała mi nieco wspaniały LUSTMORD. Ciężkie, mroczne dźwięki, kosmiczna projekcja… Dark ambient w najlepszym stylu! I wreszcie - Panie i Panowie! - na ekranie pojawia się dziwne, ni to perwersyjne, ni to pijackie, ni to militarne zdjęcie, z głośników leci ni to smutna, ni to patriotyczna przyśpiewka i wśród dymu na scenie pojawia się Markus Pesonen (dla mniej zorientowanych - lider KARJALAN SISSIT)! Wychodzi z półlitrówką w jednej, a z piwem w drugiej ręce. Zainteresowani już wiedzą, z czym będą mieli do czynienia. Po chwili dołącza basista (też z nim rozmawiałem, zapomniałem jednak, jak mu na imię, równy chłop, trzeba dodać). Jest też i ktoś od elektroniki rzecz jasna. Haust gorzały, małe manipulacje przy instrumentach i OGIEŃ!!! Wojna, karabiny młócą nie wybierając ofiar, armatni huk, wzniosła muzyka i ten opentańczy wrzask Markusa. To nie przelewki - zaczęło się na dobre. Markus biega z mikrofonem i półlitrówką na scenie, polewa nas wódką (nazwałbym to baptism by vodka), basista wyczynia cuda ze swoim instrumentem (i z sobą samym również - pojawił się nawet w samych… majtkach), jest naprawdę gorąco! Jest materiał z najnowszej płyty, jest też co nieco z jej poprzedniczek. Oczywiście wszystko w rewelacyjnych, koncertowych wersjach. Nie ma tu miejsca na "smutne pitolenie" (Infamis, wybacz, to Twoje powiedzonko), to jest wojna, tu nie ma miejsca na płacz, narzekanie czy litość. Do całokształtu mamy oczywiście przez cały czas projekcję. Nie wiem już na co patrzeć - czy na to, co dzieje się na scenie, czy na ekranie. Staram się zachować równowagę, a tu nagle - chlust! - cały jestem oblany gorzałą, a Markus usiłuje rozbić mój kufel za pomocą swojej butelki! W oczach piekło, w dłoni koszulka, w drugiej kufel, gdzie tu do cholery dzwonić?! Jakoś jednak wyszedłem z tej opresji i patrzę dalej. Na ekranie raz to zdjęcia jakichś lumpów ze śmietnika, raz to żołnierzy. Dekadencja! Nagle chłopaki schodzą ze sceny, zaczynamy więc wrzaskiem (Karjalan! Karjalan!) domagać się ich powrotu. Jak przystało na porządnych ludzi - wrócili. I znów jazda, od nowa!
Nie chcę nawet pisać, co działo się już po występie, powiem tylko jedno: pijaństwo, rozpasanie i porubstwo posunięte do granic ludzkiego wyobrażenia! Dziękuję Redaktorom Apostazji, Iwonie i Szymonowi z Wrotycz Rec. za tak wspaniałą noc. Mam nadzieję, że będzie więcej takich! Ehhh, idę do baru napić się i powspominać tę noc, zaprawdę powiadam Wam, że takiej jeszcze nie przeżyłem!
J.W.
www.wrotyczrecords.prv.pl
www.cycliclaw.com
www.myspace.com/gustafhildebrand
www.myspace.com/visions
www.karjalansissit.com
www.myspace.com/karjalansissit
