Apostazja -amgazyn muzyczny

romowe2.jpg - 9877 Bytes



ROMOWE RIKOITO "Astradeiwa"
CD '2005 [57:47]
Ars Benevola Mater [ABM10]

Cóż, być może wstyd się przyznać, ale jest to moja pierwsza poważniejsza styczność z twórczością tego zespołu. I muszę przyznać, że wrażenie jakie na mnie wywarła jest nad wyraz pozytywne. Z okładki wynika, że płyta nie jest nowa. Materiał powstawał w latach 2001-2004. Bardzo dobrze się jednak stało, że trafił w moje ręce właśnie o tej porze. Gdy mamy piękną tzw. "polską złotą jesień". Chwilami odbija się w tej muzyce zachodzące popołudniowe słońce połyskujące na kolorowych liściach, a czasem odczuwa się ciepło bijące od kominka w chłodny wieczór rozjaśniany gwiaździstym niebem. Płyta ta wywołuje bardzo ciepłe i pozytywne wrażenie. Pozostawia we wnętrzu poczucie małego i być może ulotnego, ale szczęścia. Pierwsze muzyczne skojarzenie jakie się nasuwa to CURRENT 93. Jednak w miarę słuchania zacząłem odnajdywać w tych dźwiękach wiele inspiracji z tradycji tzw. awangardy muzyki poważnej. Szczególnie często słyszałem nuty wygrywane przez skrzypce i fortepian, które mogłyby skomponować Michael Nyman. Oczywiście nie jest to zarzut, świadczy to o bogatej warstwie muzycznej, która pozwala w trakcie słuchania odkrywać coraz więcej warstw. A teksty, cóż dużo tu ezoteryzmu i okultyzmu spod znaku Crowley'a. Są także wiersze Shelley'a, Roseetti'ego i Nerval'a. Jest nawet utwór inspirowany twórczością rumuńskiego filozofa Emila Ciorana. Płyta bardzo ciekawa i godna polecenia. Szczególnie o tej porze roku.

Piotr Dolski




Czy istnieje coś takiego jak "magia miejsca"? Czy Jan Jakub Kolski mógłby umieścić swego Jańcia Wodnika w centrum wielkiego miasta, Włodzimierz Staniewski tworzyć poza Gardzienicami, a Piwnica pod Baranami rozbawiać i wzruszać na rynku innym niż krakowski? Nie jestem pewien. Nie wiem też czy prezentowana płyta mogłaby powstać w miejscu innym niż Prusy. Miejsce niezwykłe...

Przypuszczam, że do muzyki ROMOWE RIKOITO nie będzie trzeba nikogo przekonywać. Długo czekaliśmy na jakieś wieści z Królewca. "Astradeiwa" to płyta, którą wiele osób wypatrywało z dużą niecierpliwością. Wytwórnia Ars Benevola Mater z Włoch już od dawna potrzebowała "świeżego tchnienia". Pochodząca z Prus formacja ROMOWE RIKOITO znakomicie odnalazła się w tej sytuacji. Po dwóch dobrych krążkach "Narcissism" i "L'Automne Eternel" (wydane przez rosyjską firmę Brudenia) i kilkuletnim milczeniu - powraca w wielkim stylu. Z płyty na płytę udaje się im tworzyć coraz ciekawszą muzykę i klimat, który mogą osiągnąć tylko nieliczni artyści. Ich muzyka jest ulotna, uduchowiona, łącząca elementy neo-klasyczne i darkfolkowe. Przywodzi skojarzenie z CURRENT 93, z wspaniałym, jakby "ezoteryczno-magicznym" okresem w twórczości Davida Tibeta. Atutem ROMOWE RIKOITO na pewno jest wokalista, obdarzony dość ciekawym głosem. Na "Astradeiwa" czaruje! Jak podróż pomiędzy realnością, a tym co duchowe, ulotne i wzniosłe. W sam raz na jesienne i zimowe wieczory. Polecamy!

Tomasz Reichelt



http://romowe.woods.ru
www.arsbenevolamater.com


(Apostazja '4)