NATURE MORTE "(nuées)"
LP '2009
Reue um Reue [rur011]
(limit do 222 kopii)
To już drugie wydawnictwo francuskiego Nature Morte dla Reue um Reue. Na "(nuees)" Jean-Charles, odpowiedzialny za projekt kontynuuje swą dźwiękową ścieżkę znaną z poprzedniej płyty. Album ten składa się z czterech utworów i tworzy pewien koncept. Patrząc już na okładkę, na której widnieje zachmurzone niebo, jakby było przed burzą. Nature Morte wskazuje nam jak mamy się przygotować do "wejścia" w jego świat. Płyta rozpoczyna się od "bzyczenia" owadów, dosłownie jak czasami zdarza się gdy ma nastąpić burza. Owady atakują nas i gryzą. Tak jak na wcześniejszym "(recluse)" Nature Morte serwuje nam mase głębokich dronów opartych o preparowane odgłosy otoczenia. To co różni te płyty to, że nowy album jest o wiele bardziej nostalgiczny, melancholijny. Każdy dźwięk wydaje się być idealnie przemyślany. Dominują tu minimalistyczne przetworzone dźwięki połączone np. z wiatrem, deszczem, burzą czy wspomnianym "bzyczeniem" owadów. Niby nic nowego, ale wciąga totalnie. Pewną nowością jest użycie głosu (deklamacji) w dwóch utworach. W jednym pojawia się "wszędobylski" Kenji Siratori, a w drugim Nolween Jacon delikatnie szepcząc wersy tekstu. Dzięki temu muzyka staje się bardziej tajemnicza, mistyczna. Jak zdążył nas przyzwyczaić Reue um Reue album wydany jest w limitowanym nakładzie 222 sztuk na marmurowym winylu. Nieco, że pięknie wygląda to pięknie brzmi. Dla mnie jedna z lepszych płyt tego roku.
Michał Majcher
www.myspace.com/naturemorte333
www.tutrur.com
(Apostazja '4)
