Apostazja -amgazyn muzyczny

sd.jpg - 18013 Bytes



SINKE DUS "Akrasia"
CD '2007 [45:49]
Cyclic Law [19th Cycle]

Zastanawiałem się ostatnio nad przyszłością Cyclic Law. Głównie nad tym jak długo ten kanadyjski label będzie utrzymywał tak wysoki poziom jaki prezentował do tej pory. Wiadomo, nikt nie jest nieomylny a jak na razie Frederic żadnego megagniota jeszcze nie popełnił. Jednak pewne wątpliwości zasiały we mnie ostatnie pozycje w katalogu wytwórni. Karjalan Sissit niekoniecznie mnie przekonał, a New Risen Throne nagrał fajną płytę ale raczej bladą i bez wyrazu w porównaniu z tymi wszystkimi Northauntami czy innymi Kammarheitami. Nazwy Tholen i SINKE DUS kompletnie nic mi wcześniej nie mówiły i przyznam szczerze, że jakoś tak podświadomie spodziewałem się porażki.

Nic z tych rzeczy jednak. Obie, prezentujące zgoła odmienne podejście do darkambientowej materii płyty okazały się zwyczajnie znakomite, a ja biję się w pierś zawstydzony moim brakiem wiary w ucho kolegi Frederica.

"Akrasia" to debiutancki materiał ukrywającego się pod szyldem SINKE DUS Marcusa Lonebrinka, który wcześniej w mojej pamięci zapisał się tym, że wspomógł trochę Para Bostroma na "The Starwheel". I jak się okazuje chyba Marcus nasiąknął trochę sposobem patrzenia na muzykę przez Para, bo najłatwiej mi porównać SINKE DUS właśnie do Kammarheit. Ambient to bardziej melancholijny niż mroczny, szary a nie czarny. Sporo tu melodii i uczuć a całość jest raczej delikatna, eteryczna. Gdy słuchałem tej płyty sam w zamkniętym pokoju cały czas miałem wrażenie, że jeżeli ktoś "z drugiej strony" gwałtownie otworzy drzwi, dźwięki "Akrasii" momentalnie sie ulotnią pozostawiając po sobie białą pobłyskującą mgiełkę.

Dostrzegam też tu podobieństwa do Raison D'etre albo wczesnego Desiderii Marginis pozbawionych jednakże zarówno sakralnej jak i industrialnej ornamentyki. Tak że pozostaje sama ambientowa esencyja. Wspomnę na koniec o wydaniu "Akrasii", które również przypomina "The Starwheel" - taka sama forma i faktura papieru, tylko kolorystyka nieco inna choć równie stonowana.

Znakomita to płyta, idealna na długie, zimne i ciemne wieczory... a jeszcze lepsza na szare, samotne poranki kiedy już wiadomo, że tego dnia nie zaświeci słońce.

Stark



Lately I was wondering about Cyclic Law's future. Especially about the question for how long this Canadian label will keep high standard of its releases. As we all know no one is infallible and Frederic didn't release a total junk yet. But some doubts were born inside of me mostly because of last releases of Cyclic Law - Karjalan Sissit didn't convince me and New Risen Throne recorded good but bleak and a bit expressionless album, especially when compare it with all these Northaunts or Kammarheits. I was completely unfamiliar with names like Tholen and SINKE DUS and to be honest I subconsciously expected a failure.

Not this time though. Both projects which present completely different attitude in dark ambient matter (one from each other of course), turned out to be simply great and I feel ashamed because of my lack of faith in Frederic musical taste.

"Akrasia" is a debut album of Marcus Lonebrink who is hiding under SINKE DUS moniker. I remember that this guy cooperated with Par Bostrom on "The Starwheel". And apparently Marcus has become imbued with Par's approach in matter of composing music, because for me the simplest comparision I can find is exactly Kammarheit. It's ambient but more melancholic than dark, more grey than black. We have plenty of melodies and emotions here and the whole thing is very fragile and ethereal. When I listened to "Akrasia" alone in my room, I felt that if someone "from the other side" suddenly would open the door, sounds of "Akrasia" would immiedately vanish leaving only whine and shining haze...

I notice some similarities with Raison D'etre or early Desiderii Marginis but without sacral or industrial ornaments. Ambient essence only. Last but not least I have to mention graphic design of "Akrasia" which also reminds "The Starwheel" - same form and texture of a paper. Only colouring is different, though equally subtle.

It's great album, perfect for long, dark and cold evenings... and even better for grey, lonely mornings when it's already known that this day the sun won't shine.


Stark


www.myspace.com/sinkedus
www.cycliclaw.com



(Apostazja '4)