STROM NOIR "the strom.ep"
mini CDr '2007 [17:33]
Black Orchid Productions [057]
Pierwsze moje wrażenie nie było najlepsze. Patrzę na tego mini cdr'a i myślę: "Płytka na której pierwszy utwór nosi tytuł "hahaha" musi być ciężkim klocem.". Miałem perwersyjną ochotę zjechać "the strom.ep" z góry na dół. No i... wybronił się Słowak jeden.
Oczywiście nie ma tu mowy o wydawnictwie wybitnym, ale w pewien sposób ta mała płytka urzeka. Muzyka jest prosta, dosyć oszczędna w formie. Brzmienie także nie powala. Ale kawałek intrygującego klimatu niewątpliwie udaje się jednoosobowemu słowackiemu projektowi wyczarować. Jak wspomniałem, dźwiękowego rozpasania czy wyrafinowanej ornamentyki tu nie uświadczymy. To rozmyte ambientowe plamy na które nałożone są gitarowe bądź basowe "brzdąknięcia". I choć nie jest to nic wyszukanego, nie mogę odmówić całości pewnej niewymuszonej melancholii. Zachowując oczywiście wszelkie proporcje kojarzy mi się to trochę z pewnymi fragmentami soundtracków np. Cliffa Martineza do "First Snow" czy Gustavo Santaolalli do "Babel". To nie ta sama klasa ma się rozumieć, ale coś wspólnego na pewno ci muzycy mają.
Długością trwania "the strom.ep" nie powala, dlatego również ta recenzja do najdłuższych nie należy. Jako podsumowanie stwierdzę tylko, że Emil Matko coś tam na kształt talentu posiada. Chyba warto przyjrzeć się w przyszłości STROM NOIR.
Stark
www.myspace.com/stromnoir
(Apostazja '4)
