THE JOY OF NATURE
"The Shepherd's Tea"
CD'r '2006
wydanie własne
Portugalski THE JOY OF NATURE ujął mnie swego czasu wydaną w rodzimym Bunkrze płytką "The Fog That Life Is Haunted By". W oczekiwaniu na kolejne pełnowymiarowe wydwnictwo tego projektu, muszę zadowolić się krótkim, wydanym własnym sumptem na CD'r (w zawrotnej ilości 21 egzemplarzy) materiałem zatytułowanym "The Shepherd's Tea".
W tym miejscu wypadałoby uporządkować nieco dyskografię Portugalczyków. Mniej więcej w tym samym czasie co omawiana płyta, ukazała się siedmiocalówka o bardzo podobnym tytule "The Shepherd's Tea at 7". Omawiany przeze mnie CD'r zawiera dwa zupełnie nowe utwory oraz dwa ze wspomnianej siedmiocalówki w nowych wersjach. Tyle jeśli chodzi o sprawy techniczne - przejdźmy do muzyki.
Ta wciąż jest znakomita, choć różniąca się nieco od "The Fog...". Tym razem Luis mniej eksperymentuje. Nie ma takiego rozrzutu stylistycznego jak na poprzednim wydawnictwie. THE JOY OF NATURE poszło w folkowym kierunku. Syntetycznych brzmień właściwie już tu nie uświadczymy, za to dźwięki żywych instrumentów jak najbardziej. Także więcej tu melodii niż poprzednio - poza pierwszym utworem nie ma rozmytych ambientowych plam jak na "The Fog...". A jednak pomimo wszystkich tych różnic, charakterystyczny dla tego portugalskiego projektu klimat wciąż pozostaje ten sam. Klimat pewnego rozmarzenia, melancholii... Ma ta muzyka również pewnego rodzaju ilustracyjny charakter - gdy zamknie się oczy nietrudno wyobrazić sobie inne światy. Momentami mocno kojarzy mi się "The Shepherd's Tea" ze "Szklanym Sercem" Herzoga - podobny hipnotyczny nastrój, a jednocześnie wyczuwalna silna więź z Naturą...
Świetna rzecz, doskonale rokująca na przyszłość.
Stark
(recenzja pierwotnie ukazała się w BOP Magazine: www.beastofprey-magazin.com)
www.myspace.com/thejoyofnature
http://joyofnature.221design.com
