Apostazja -amgazyn muzyczny



u_sl.jpg - 25196 Bytes




UNDERJORDISKA/SPECTRAL LORE
CD'r '2008
Stellar Auditorium [NAD-AUD004]

No i następne udane wydawnictwo greckiej Stellar Auditorium. Tym razem to split dwóch zupełnie mi nieznanych projektów (pewnie dlatego, że wywodzących sie z blackmetalowej sceny). Z reguły z dystansem podchodzę do takich wynalazków, bo wychodzę z założenia, że każdy powinien zajmować sie tym co potrafi najlepiej. Tym razem jednak... tym razem muszę zweryfikować swoje poglądy.

Każdy artysta na tym splicie zaprezentował po jednym ponad półgodzinnym utworze, z których jeden jest dopełnieniem drugiego. Jak sugeruje wydawca, nie należy traktować tej płyty jako materiału dwóch różnych artystów, lecz odbierać to jako całość. Całość będącą podróżą z powierzchni oceanu ku jego głębinom, a potem z powrotem na powierzchnię. Rzeczywiście coś w tym jest. Zaczyna UNDERJORDISKA delikatną postrockową gitarową impresją, która z każdą sekundą coraz bardziej się rozmywa by po kilkunastu minutach przejść w głębokie drony, szybko ustępujące miejsca niesamowicie przyjemnym, omamiającym wręcz harmoniom... brzmiącym jak syreny z głębin morskich kuszące swym głosem naiwnych młodzieńców. A na koniec części UNDERJORDISKA trochę zahaczających o black metal klimatów przemieszanych z dark ambientem. Można powiedzieć że z ostatnim dźwiękiem tego utworu sięgneliśmy dna. Tego oceanicznego oczywiście, nie mam tu niczego złego na myśli, żeby później nie było.

Fragment SPECTRAL LORE zaczyna się dokładnie tam gdzie kończy UNDERJORDISKA zagrzebana gdzieś na dnie oceanu w piachu, z którego starają sie nas wyciągnąć ciężkie drone/doom'owe riffy. I tak trwa później ta wędrówka ku światłu dnia, wędrówka prowadząca głównie ścieżkami ambientowymi, podobnie jednak jak w przypadku UNDERJORDISKA czasem zahaczającymi o metal, czasem nawet o eksperymentalnego rocka...

Bardzo podoba mi się ten split. Głównie dlatego, że ewidentnie słychać iż stworzony on został przez ludzi z wyobraźnią i pewną wrażliwością muzyczną. W zalewie chłamu miło mieć świadomość, że gdzieś w undergroundzie wciąż można sie natknąć na naprawdę utalentowanych twórców. Pomału zaczynam kibicować Grekom ze Stellar Auditorium.




Here we have another interesting Stellar Auditorium release. This time it's a split of two projects which names were completely unknown for me (probably because they came from black metal scene). Mostly I keep such productions at a distance, because I assume that everyone should do things in which they feel the most natural, but this time... this time I have to verify my views.

Both artists present one over half an hour long track. I could say that track of one artist is a completion of the other one. According to the label's suggestions this album shouldn't be treated as a production made by two different artists, but as a whole, completed thing. UNDERJORDISKA starts with fragile post-rock guitar impression which with every second becomes more and more blurred so that after ten minutes or so it morphs into deep drones which after another few minutes give up their place to extremely charming, almost seducing harmonies... Just like deep sea sirens seducing naive young sailors. The end of UNDERJORDISKA part sounds like a mix of black metal and dark ambient. I could say that with last sound of the track we reached the bottom. The oceanic bottom of course, it's not a caustic remark. SPECTRAL LORE fragment begins exactly where UNDERJORDISKA finishes. Somewhere deep in the ocean, buried in a sand. Heavydoom/drone riffs try to pull us out of the abyss. And then that wandering to daylight leads a listener through ambient paths, sometimes turning more into metal areas, sometimes into post rock ones...

I like this split quite much. Mostly because it's easy to notice that it was created by people with imagination and musical sensitivity. It's good to be aware that in this flood of rubbish somewhere in underground there are still talented artists. Well, I start to support Greeks from Stellar Auditorium. Stark


www.newagedawn.co.uk





(Apostazja '4)