NEBELUNG "Vigil"
CD '2008
Eis & Licht [Eis057]
A niech mnie, "Vigil" autorstwa NEBELUNG to najklasyczniejszy z klasycznych germański neofolk ze wszystkimi wadami i zaletami tegoż.
Płytę wydała na początku tego roku drezdeńska Eis&Licht (a to ci niespodzianka) a bazą jest tu oczywiście gitara akustyczna i mocny męski wokal wyśpiewujący teksty w narzeczu Steffena Moellera. Okazyjnie całość wzbogacono o dźwięki akordeonu czy skrzypiec, ale to tylko bakalie powtykane tu i ówdzie w ciasto, że posłużę się kulinarną metaforą. Nastrój na "Vigil" emanuje melancholią, smutkiem, tęsknotą za czasami minionymi itp. Zresztą co ja będę się produkował - słyszeliście Forseti czy Darkwood? No to już możecie sobie wyobrazić jak brzmi NEBELUNG. Jakiekolwiek różnice są naprawdę kosmetyczne. Technicznie nie mam nic do zarzucenia, wokal jest całkiem niezły, silny a przy tym nie fałszuje jak to często się zdarza wśród neofolkowych śpiewaków. Muzycy niezgorzej radzą też sobie z gitarami, choć chwyty czy akordy które stosują do najbardziej wyrafinowanych nie należą. Wszystkie piosenki są do siebie dość podobne, ciężko tu wyróżnić którykolwiek fragment, ale płyta jest krótka tak że jeżeli jest się podatnym na takie dźwięki to o znużeniu raczej nie ma mowy.
Nie ukrywam, że ja jestem średnio podatny. Kiedyś trochę się słuchało, ale potem mi przeszło. Koniec końców znudziło mnie to, tym bardziej, że o oryginalność w germańskim neofolku chyba jeszcze trudniej niż w dark ambiencie. Ale mimo wszystko, jeśli ktoś lubi wspomniane wcześniej przeze mnie projekty, zarówno te jak i sto pięćdziesiąt innych tak samo brzmiących, może w ciemno sięgać po "Vigil". W swojej klasie jest to dobre. A co tam, może jeszcze sięgnę po to parę razy co by przypomnieć sobie stare czasy.
Stark
www.eislicht.de
www.nebelung-musik.de
(Apostazja '4)
