Apostazja -amgazyn muzyczny

wermut.jpg - 42853 Bytes



WERMUT „Together / Away”
7" EP '2008
Enfant Terrible [EnfantX]
(limit do 350 kopii)

Pozwólmy płynąć myślom, słowom, pozwólmy płynąć muzyce….. Pozwólmy płynąć UCZUCIOM…. Nowa winylowa płytka WERMUT. Czekałem długo, aż dotrze do mnie, i jest, wreszcie jest. Nie ukrywam, że ten projekt jest dla mnie absolutną czołówką, jeśli chodzi o muzykę, bez podziału na jakiekolwiek etykiety. Zawsze zaskakuje i trąca te najczulsze struny mojej osobowości. Obojętnie czy nagrywa muzykę w estetyce minimal electro, post folk / cold wave / cabaret, czy we wszystkich tych gatunkach jednocześnie. W każdym z nich WERMUT porusza się z wielką gracją i co tu dużo mówić, najwyższą klasą. Za każdym razem jest prawdziwy i wyjątkowy. Nie inaczej jest tym razem. Winyl wydany maksymalnie surowo, kojarzy mi się z singlami rodzimych gwiazd pop, które można było kupić w Polsce w latach 80 dzięki państwowej wytwórni Tonpress. Skrajny minimalizm, ale zarazem dobry gust.

Epka ta ukazała się z okazji specjalnego koncertu organizowanego w kwietniu bieżącego roku przez Enfant Terrible w Brukseli. Zagrali na nim szwedzki ORANGE SIDE GRINDER, NOSZTALGIA DIRECTIVA (niebawem więcej o tym nad wyraz ciekawym, węgierskim projekcie na stronach Apostazji) oraz WERMUT oczywiście. Utwory, które znalazły się na tym wydawnictwie pochodzą z archiwum zespołu i zostały nagrane w 2003 roku. Jakie są, zapytacie? Po prostu piękne, porażająco piękne….

Od wielu miesięcy muzyka mnie nudziła, nie mogłem znaleźć dla siebie niczego ciekawego w nowych wydawnictwach. Kompletna pustka, brak kreatywności, i przede wszystkim TEGO ładunku trudnych do określenia, ulotnych, wibracji. I… Znów czuję to, za czym tak tęskniłem. Znów TO jest wewnątrz mnie. Trochę ponad 6 minut muzyki. Tylko i aż. Naprawdę nie potrzebuję niczego więcej by totalnie odpłynąć. Te 6 minut to prawdziwa i najbardziej esencjonalna melancholia jaką potrafię sobie wyobrazić. Jest tak namacalna jak zapach porannej, jesiennej mgły czy widok opadających liści podczas październikowego spaceru w parku. „Together”, pierwszy utwór. Dla ułatwienia nazwę go tanecznym, w dobrym tego słowa znaczeniu. Późna noc. Przemierzasz miasto ze swoją druga połową. Włóczycie się, zaglądacie do przytłaczającej, nieco mrocznej knajpy. Na chwilę, na jednej kawałek, na jednego drinka. I dalej w cichą, spokojną, wilgotną noc. Taka jest właśnie tak kompozycja. Razem, we dwoje….. Gasnąc i uśmiechając się jednocześnie… Co dalej? Przekładam płytę na drugą stronę. „Away”. Jeśli melancholia mogłaby przybrać realną formę, brzmiałaby właśnie tak, jak ta piosenka. Czuję dreszcze na plecach. TO jest obok mnie, jak cień… I zakrada się do serca, do wewnątrz… jak słodka trucizna… Słucham tego kawałka znów i znów, i....… I’ve close the door, I walk away…. I walk away....

Reasumując, absolutnie genialny i doskonały materiał. Uczuciami, które tutaj odnalazłem można by obdzielić wiele długogrających płyt. To tylko 6 minut. 6 minut, które nie są tylko i wyłącznie muzyką. 6 minut czego? Sprawdźcie sami, mnie już tutaj nie ma.


Tomasz Borowski


---------------------------------------------

Let the thoughts, words flow, let the music flow…Let the FEELINGS flow…New vinyl of WERMUT. I have waited for this a long time, finally I got it. Frankly speaking, to me this project is absolutely in top 10 in music of all kinds. Always surprising and touching the most sensible sides of my personality. It doesn’t matter weather they record music in minimal electro, post folk/cold wave/cabaret aesthetics, or in all of this sorts simultaneously. In each of them WERMUT moves with grace and performs the highest quality. Every time the music sounds true and unique. This time is the same. The vinyl published in the extreme raw style brings to my mind singles of native pop stars, which you could buy in Poland in the 80’ies sold by the public records Tonpress. Totally minimal, but in very good taste.

This EP came out on the occasion of a special concert which was organized in April this year by the Enfant Terrible in Brussels. ORANGE SIDE GRINDER, NOSZTALGIA DIRECTIVA (more about this interesting Hungarian project soon on Apostazja site) and of course WERMUT took a part in it. Songs that appeared on this EP came from the archive of the group and were recorded in 2003. How do they sound? - you may ask. They are simply beautiful, extreme beautiful...

I have felt bored with music since couple of months, I couldn’t find anything interesting. Total emptiness, the lack of creativity and most of all the lack of THIS load of difficult to describe, elusive vibrations. And...again I feel this, what I have longed for. Again THIS is inside me. Not much more than 6 minutes of music. Really I don’t need anything more to space out. These 6 minutes is true and the greatest melancholy, which I can imagine. It is as touchable as the smell of the morning fog in the autumn or leaves falling from trees during walking in the park. The first song “Together”. To make things easier I call it dance, in positive meaning of this word. The late night. You go through the city together with your beloved one. You are hanging around, going to a massive, dark club. Stepping by just for a one drink, one song. And then you continue your walk in the silent, calm, humid night. This composition is exactly like that. Together, in two…Fading away and smiling at the same time…What will happen next? I listen to the second side of the vinyl. “Away”. If a melancholy could turn into a real form, it would sound just like this, like this song. I feel shivers on my back. THIS is next to me, like a shadow….And creeping into my heart, inside me....like a sweet poison. I listen to this song again and again, and... I’ve closed the door, I walk away…. I walk away....

Summing up, it is absolutely brilliant and perfect stuff. Feelings that I have found here would be enough for many LPs. It is only 6 minutes. 6 minutes, which are not only a music. 6 minutes of what? Check this out on yourself, I am out of here.


Tomasz Borowski


www.enfant-terrible.nl



(Apostazja '4)