Apostazja -amgazyn muzyczny



roma4.jpg - 17531 Bytes



Tak trochę znikąd, jakby z rzymskiej porannej mgły, spomiędzy starych kamienic wyłonił się ten młody włoski projekt, który szybko znalazł wolne miejsce w Starej Europejskiej Kafejce. ROMA AMOR... nie muszę chyba tłumaczyć tej nazwy. Ale czy Rzym faktycznie jest miastem miłości? Euski Amor tłumaczy symbolikę nazwy - "Kiedyś było kilka różnych sekretnych nazw miasta. Na przykład Flora albo Valentia. Większość uczonych twierdzi jednak, że prawdziwą sekretną nazwą było słowo Amor będące jakby drugą twarzą Roma. Ciekawym wydaje się fakt, że także w serbskim języku nazwa ta jest "dwutwarzowa" - Rim (Rzym) i Mir (Pokój).

roma6.jpg - 56747 Bytes


"Nie wiem dlaczego, ale czuję zazdrość o uczucie jakiego doświadczam podczas śpiewania", wyznaje Euski gdy pytam o uczucia jakie powinna wzbudzać muzyka ROMA AMOR. "Być może to dlatego, że myśląc o muzyce, myślę o czymś intymnym, sekretnym, czymś bardzo cennym i wyjątkowym. Ciężko wyrazić tak intymne kwestie otwierając się, mówiąc, czasem nawet krzycząc. Taki właśnie tkwi we mnie paradoks, na tym też polega moje wyzwanie. A wszystko to wzbogacone jest o dużą dawkę cierpienia i pasji (patos=ból).

Zadaję kolejne pytanie, tym razem o piosenkę "Next". Czemu akurat cover Jacquesa Brela znalazł sie na płycie? "Gdy zetknęłam się z nagranym przez Bowiego coverem "Amsterdam" zaczęłam się zastanawiać kim jest twórca tej piosenki. Miało to miejsce dawno temu. Gdy dowiedziałam się, że to Jacques Brel, poczułam nieodpartą chęć zapoznania się z jego poezją i tekstami. Dowiedziałam się przy okazji, że kilku moich ulubionych muzyków także nagrywało przeróbki Brela (Marc Almond, Gavin Friday, Scott Walker) - to mnie tylko dodatkowo zaintrygowało. "Next" zawsze miało w sobie siłę usuwającą z moich trzewi frustrację, gniew, pragnienie zemsty, tkwiący we mnie krzyk o pomoc. To wszystko". Jak zatem Euski Amor zachęciłaby ludzi do posłuchania płyty. "Od żołądka przez serce do mózgu. Nasza muzyka jest prosta jak życie. Czasem melodyjna, czasem rozstrojona; smutna, wesoła, silna, słaba. Jak życie. Cieszcie się nią, gdyż nie rości ona sobie pretensji do bycia idealną. Jest za to szczera jak kieliszek dobrego wina sączony w klubie gdzie nikt nie może cię zobaczyć i gdzie możesz być sobą", kończy Euski a ja nie mam już nic więcej do dodania. Oprócz tego, że naprawdę warto zapoznać się z Rzymską Miłością. Dajcie jej szansę.


Stark


Więcej informacji:

www.myspace.com/romamorensemble


roma7.jpg - 63445 Bytes


roma5.jpg - 55122 Bytes