![]() |
||||||||
![]() ![]() 1. Czy możecie opowiedzieć o początkach ROMA AMOR oraz o Waszych wcześniejszych zespołach? ROMA AMOR: Każdy z nas ma innego rodzaju muzyczne doświadczenia: Enrico i Jose byli i są zaangażowani w zespoły folkowe i orkiestry, które czerpią inspiracje z tradycyjnej muzyki Irlandii, Albanii, części Włoch, Francji i tak dalej. W przeszłości Candela był muzykiem w grupach grających punk '77 / new wave, grał tam na basie i śpiewał. Euski była długo związana z zespołami, w których mogła komponować i przearanżowywać piosenki razem z innymi muzykami. Dźwięki te odwoływały się do włoskiej i francuskiej tradycji, a także pobrzmiewały w nich echa artystów, którzy ją inspirują: Almond, Bowie, Brel, Scott Walker oraz "cienie" wczesnych lat osiemdziesiątych, gdy znalazła swoją główną muzyczna markę. ROMA AMOR miała "magiczną" moc zestawienia tych światów razem. Może to powstało z potrzeby szukania nowej drogi wyrażania bardziej dojrzałego muzycznego uczucia. Stało sie to bardzo spontanicznie. 2. Dlaczego nazwaliście Wasz zespół ROMA AMOR. Czy ta nazwa ma jakieś ukryte znaczenie? RA: Muzyka ROMA AMOR jest energetyczna jednak mroczna; romantyczna jednak "wściekła"; dokładna, jednak nierówna; innymi słowami to jest coś co jest w tym samym czasie sprzeczne. ROMA AMOR głównie ukazuje to znaczenie używając przeciwstawnych słów. Jest także historyczny fakt: patrząc na Rzymskie Imperium. Istniał wtedy zakaz wypowiadania słowa "Roma", więc były sekretne nazwy miasta: niektórzy naukowcy mówią , że było to słowo "Flora", inni, że "Valentia", ale większość mówi, że "Amor". "Roma Amor" to także piosenka, którą bardzo lubi Euski. To jest utwór Meredith Monk. Po raz pierwszy usłyszała go na koncertowej płycie Yanna Tiersena "Black session". Dżwięk jest absolutnie unikalny: atmosferę wywołuje cierpiący głos... Naprawdę świetny utwór. Może to pomogło wybrać nazwę dla zespołu. ![]() 3. Old Europa Cafe wydała Wasz debiutancki album. Dla mnie ta płyta to dzieło. Myślę, że włożyliście w jej nagrywanie masę emocji. Czy możecie opowiedzieć coś o tym procesie nagrywania? Wydaje mi się, że cały materiał nagrany jest na żywo. RA: Jesteśmy wdzięczni OEC a także osobiście Rodolfo, że wziął nas do swoich produkcji bez zmieniania czegokolwiek w naszych nagraniach, a także za jego wsparcie. W naszych nagraniach zawsze kładliśmy nacisk na uczucia i spontaniczność. Z tego też powodu nigdy nie przywiązywaliśmy zbytnio uwagi do jakości ostatecznego dźwięku: im bardziej niedokładny tym lepiej (czy życie takie nie jest?). 4. Na Waszym albumie jest kilka coverów. Między innymi utwor Marca Almonda i Jaquela Brela. Czy te osoby miały specjalny wpływ na Waszą twórczość? RA: Gdy Euski miała dziesięć lat (to było bardzo dawno temu!) zakochała się w głosie Almonda i od tamtej pory nie przestała mieć ciarek, gdy słyszy jego głos. Almond, tak jak Bowie czy Scott Walker "pokazali" Euski Brela przez to, że grali jego piosenki. Otworzyli drzwi do jego pięknej i wzruszającej poezji. Niemożliwe jest nie branie pod uwagę tych inspirujących artystów. Dlatego, że oni stali się częścią naszego muzycznego życia. Oczywiście są nie tylko oni, słuchamy bardzo dużo innych kompozytorów i wokalistów. Zdarza się często, że nastroje piosenek, które tworzymy przyjmują dużo inspiracji od nich. 5. Muzyka ROMA AMOR musi brzmieć rewelacyjnie na żywo. Zwłaszcza: "Les Amants de Saint Jean" czy "La Follia". Czy możecie opowiedzieć o Waszych koncertach? Czy gracie często? RA: Większość piosenek była nagrywana na żywo, tylko podczas jednego utworu w czasie naszego występu potrzebowaliśmy odetchnąć atmosferą, dzięki której poczuliśmy się komfortowo. Miłe, małe miejsce, osoby, które się relaksują i piją przekazując nam swoją energię. To nie jest zawsze możliwe by znaleźć dobry nastrój: dlatego wolimy sami wybierać właściwe miejsca na występ. ![]() 6. Tak jak wcześniej wspominałem wydaliście album w Old Europa Cafe. Wasz utwór jest również na ich składance. Czy jesteście zadowoleni z tej współpracy? RA: Nasz związek z Old Europa Cafe oparty jest na wspólnej wierze i darzeniu siebie szacunkiem. Rodolfo, szef OEC okazał się miłą osobą, właściwą i bardzo profesjonalną. Postawił na nieznaną grupę i zaryzykował: ROMA AMOR jest niezupełnie typową dla OEC produkcją i to powinno być wystarczające by być zadowolonym ze współpracy z OEC. Ponadto Rodolfo okazuje swój entuzjazm do naszego zespołu i wierzy w nasza muzykę. Fakt, że był on częścią The Great Complotto jest czymś za czym szaleje nasz basista Candela (Candela jest fanem włoskiej nowej fali z późnych lat siedemdziesiątych, więc nie można było zapytać o współpracę członka XX Century Zorro). 7. Wasza muzyka określana jest jako „neocabaret”. Czy czujecie się częścią jakiejś sceny, ruchu muzycznego? Czy identyfikujecie się z jakimiś artystami / zespołami / performerami? RA: „Neocabaret” lub „Dark Cabaret” to tylko etykiety używane, aby zdefiniować muzyczny styl pomiędzy folkiem a melancholijnym chansons, gdzie używa się głębokiego tembru oraz akustycznych instrumentów jak akordeon, pianino, gitara klasyczna i tak dalej. Można też określić to jako czarna kabaretowa muzyka lub muzyka tawern, ale bez strony teatralnej, jak to wygląda na przykład na albumie „Opera Buffa" Francesco Gucciniego, włoskiego dzieła tego gatunku. To jest raczej coś co ma wspólnego z tym, gdy śpiewasz piosenki dla kilku bliskich przyjaciół na koniec popołudnia (lub nocy), jedzenia, picia czy wspólnych rozmów. Rozważając w tym sensie jako subgatunek pewnego rodzaju muzyki z melodyjnymi i mrocznymi tonami. Etkieta „neo-cabaret” jest tą, która najbardziej nam się podoba. ROMA AMOR zrodziła się dzięki fuzji dwóch wrażliwości: noir-dark czyli Euski i Candela oraz bardziej tradycyjnej, folkowej – Enri i Jose. Oczywiście artyści i muzyka, z którą się identyfikujemy jako zespół to ci, którzy Nas inspirują: oprócz już wymienionych: Almond, Walker, Brel, Bowie. Są to De Andre, tradycyjny europejski folk i francuski chanson. 8. Wydaje mi się, że Wasza muzyka idealnie zabrzmiałaby z winylu. Czy myśleliście o tym, żeby wydać kiedyś dźwięki ROMA AMOR na tym nośniku? RA: To byłoby wspaniałe! Kochamy winyle. To jest bardziej „ludzkie”: możesz zobaczyć oznaki życia podczas egzystencji, brzmi to mniej perfekcyjnie niż bezbłędny CD, ale bardziej szczerze... nie oczekujemy, że będziemy oryginalni, dużo osób podziela tę opinie... a ty? Mamy nadzieje, że kiedyś wyjdzie winyl ROMA AMOR. ![]() ![]() 9. Opowiedźcie o miejscu gdzie mieszkacie – Ravenna. Czy możecie zarekomendować jakieś ciekawe zespoły czy miejsca z waszego miasta? RA: Na pewno Ravenna jest fascynującym miejscem do życia. To jest popularne i znane miejsce podczas lata, wypełnione turystami, którzy fotografują kościoły z ery Bizancjum a także chodzą nad wybrzeże by odpocząć. Jednak jesienią, gdy nadchodzi mgła (tutaj w naszym regionie mgła jest cholernie gęsta) miasto staje się całkiem melancholijne i ponure. W tej atmosferze łatwo o ożywienie wyobraźni, romantyzmu i nostalgii. Poza „liscio”, typowym tańcem Ravenny i regionu Romagna ogólnie z walcem, polką, mazurkiem, tangiem to jest jak ścieżka dźwiękowa letniego popołudnia na Rivierze podlewanym winem Sangiovese i nakarmionym padiną. To jest w naszej muzyce, także bardziej romantyczne i melancholijne aspekty połączone z mgłą, z morzem w zimie i z ciemnym nastrojem zimnych pór roku. Jeżeli chodzi o drugą część pytania, identyfikujemy się bardziej z tradycyjną muzyką Ravenny i jej atmosferą raczej niż większość współczesnych zespołów, które nie czują tej naszej wrażliwości. 10. Jakie są Wasze plany na przyszłość? RA: Może to trochę za wcześnie by o tym mówić, gdyż wszystko może ewoluować w różnych kierunkach lecz zaczęliśmy badać folklor z naszego regionu, wierzymy, że zupełnie starczyłoby materiału razem z nowymi utworami na przyszły drugi album (Euski ma nieodparte zainteresowanie by studiować folklor, od kiedy pamięta). Wiejski świat, kultura farmerów była zawsze pomiędzy Chrześcijaństwem a Światem Pogan, pomiędzy wiarą a przesądem. Poza religijnymi postaciami, wszystkie inne przeżyły. Może mniej życzliwe czy opiekuńcze, na przykład: Borda, Zirinelada, Papon ... straszne postacie posiadające nadprzyrodzone siły, w które nasi przodkowie nie wierzyli, gdy natura była życzliwa i umiarkowana. Jesienią, gdy niebo zaczyna robić się ciemne a mgła nagle zamazuje i zmienia wszystko we wrogi i tajemniczy świat. Wtedy one stają się bardziej sympatyczne w istnieniu. Opowieści przekazywane ustną tradycją, kołysanki, rymy i legendy z naszego regionu są bardzo bogate w osobliwe postacie i w tajemnicze wydarzenia: czerpiemy stąd inspiracje do stworzenia nowych oryginalnych kompozycji. 11. Czy chcecie powiedzieć coś na koniec? RA: Ups, chyba Borda nadchodzi by zabrać nas i utopić w kanale... więc lepiej dla nas by już iść! Dzięki dla wszystkich z załogi Apostazji za dostępność i życzliwość, bardzo to doceniamy... ciao! Michał Majcher Więcej informacji: www.myspace.com/romamorensemble ![]() ![]() ![]() |
||||