Apostazja -amgazyn muzyczny


sf_koncerty.jpg - 14361 Bytes


Sex, drugs and Spiritual Front - rozmowa z Simone "Hellvisem" Salvatori - wokalistą i liderem włoskiego zespołu SPIRITUAL FRONT.



A: Witaj Simone! Jakie jest lato w Rzymie w tym roku? Inspirujące dla kompozytorów, poetów i kochanków?

SF: To lato jest cholernie gorące... ale oczywiście... to dobry nastrój dla przeklętych poetów, twórców samobójczych piosenek popowych i na tracenie czasu. Rzym ma dwie interesujące twarze.


A: Opisujesz swoją muzykę jako nihilistyczny samobójczy pop. Niektórzy mówią, że to nieprawdopodobny kompromis pomiędzy Nickiem Cave i prawdziwym zespołem rock n' rollowym. Jak opisałbyś ten styl komuś, kto dotychczas nie miał okazji Cię posłuchać?

SF: Samobójczy pop to dobre określenie dla naszego stylu. To głębokie piosenki desperacji, złych kochanków, silnych nałogów. Negatywne rzeczy zawsze wydają się sexy. Porażka fascynuje. Jeśli mam być szczery, nigdy nie lubiłem Nicka Cave'a. Nigdy nie kupiłem żadnej jego płyty. Myślę, że jest przereklamowany. Jest dobrym artystą, ale do mnie nie ma żadnego odniesienia.


A: Kto nazwał Cię Hellvisem i co to imię dla Ciebie oznacza?

SF: Hahaha! To pomysł naszego byłego gitarzysty. Jestem fanem Elvisa. A Hellvis brzmi tak zabawnie, tak... zakręcenie! Brzmi po prostu dobrze!


A: Sex, drugs and Spiritual Front - czy to Twoja propozycja dla naszego pokolenia, czy odbicie tego, czym jesteś?

SF: SPIRITUAL FRONT odzwierciedla prawdziwe emocje dla prawdziwych ludzi. Nie używam żadnych fałszywych sloganów. Kocham te trzy rzeczy, więc je wspieram. Oczywiście każdy podchodzi do seksu i narkotyków na swój sposób. A są one po to, by wyrażać siebie. Więc nie potrzebują żadnych schematów czy zasad. Ludzie, którzy kochają SPIRITUAL FRONT intensywnie przeżywają swoje życie. Wypowiedzieli wojnę miłości... ale miłością żyją i dzięki niej przetrwają.


sf11.jpg - 12255 Bytes


A: Twoje teksty mówią o miłości, ale w sposób bardzo zmysłowy. Na okładce "Armaggedon Gigolo" możemy oglądać Twoje zdjęcia, które są bardzo seksowne. Co na to Twoje kochanki? Czy lubisz dzielić się ze światem wszystkimi swoimi doświadczeniami?

SF: Czuję taką konieczność. Żyjemy w świecie, który zniewala nasze sumienie. Naszą wolność. Nasze uczucia. A jednocześnie czujemy się zmuszani do ukrywania naszych uczuć, do tłumienia naszej woli. Wolę otwarcie pokazywać kim jestem i co robię. W ten sposób pomagam sobie i stymuluję innych ludzi, którzy poprzez próbę zrozumienia mnie, odkrywają także swoje dusze. Jeśli pokażę swoje emocje i podzielę się nimi, prawdopodobnie w ten sposób Ty także znajdziesz w tym jakiś bodziec dla siebie. Wiesz, co mam na myśli? Sztuka polega na otwieraniu umysłu, na tworzeniu czegoś, co pomaga w odkrywaniu siebie samego i świata, w którym żyjesz.


A: Co dają Ci narkotyki? Jak wpływają na Twoją muzykę?

SF: Stymulują mnie, ale następnego dnia. Podczas ich działania nic nie mogę stworzyć, jestem za bardzo skoncentrowany na sobie.


A: Jak na razie jesteś gwiazdą undergroundu, jednak kiedy widzę (albo raczej słyszę) Twój potencjał, wróżę Ci rozwijającą się karierę i myślę, że całkiem możliwe, iż któregoś dnia zobaczę Cię na MTV. Czy chciałbyś tego?

SF: Ja nie jestem gwiazdą, a po prostu częścią undergroundu ;-)
Hm...Oczywiście chciałbym mieć większą widownię i grubszy portfel. Ale rozwój kariery w ten sposób oznacza akceptowanie kompromisów. Akceptowanie ciężkich, głupich i okrutnych praw biznesu muzycznego. Nie jestem pewien, czy to jest dla mnie. W tej chwili wolę być dla ludzi zainteresowanych po prostu moją twórczością. I wolę nie interesować się głupimi, bezużytecznymi działaniami czy ciuchami, które są cool i trendy.


A: Co Ci przychodzi na myśl, gdy słyszysz Polska?

SF: Hmm... piękne dziewczyny, ostrzy zawodnicy w piciu, muzyka klasyczna i sztuka, wielkie walki pomiędzy polskimi chuliganami, hehehe. Ale lubię też ostrzejsze zespoły jak Vader, Behemoth i Konkwista 88. Myślę, że Polska to bardzo fajne miejsce!


A: Uwielbiam Wasze koncerty. Czy przygotowujecie coś specjalnego na koncert w Polsce?

SF: Zabiję się na scenie.

A: Dziękuję za rozmowę. Do zobaczenia w Polsce!

SF: Na pewno się spotkamy!


(Iwona, 22 sierpnia 2006)


sf9.jpg - 12206 Bytes


Nowa strona zespołu:

www.spiritualfront.com
www.myspace.com/spiritualfrontsuicidepop